cd-radio, elektronika
  Forum Odpowiedz Szukaj

Forum: / Elektronika 2014 / Test na obecność ołowiu
Autor Wiadomo
Artur Miller

Posted: 22 Cze 2014 00:00:40



Wbrew pozorom może się okazać że uda Ci się zeskrobać tego sporo.
Zwłaszcza jak są gdzieś jakieś przewlekane połączenia do komponentów
dużej mocy... Co to za płytka? BTW - Chcesz podkablować konkurencję? ;-)

przetwornice małej mocy, moduły Ethernetowe i niskomocowe moduły IGBT.
głównie małe SMD, tylko gniazdo RJ przewlekane...
i wprost przeciwnie, chcę mieć "blachę na dupę" i święty spokój, bo
moduły chyba będzie robił podwykonawca, a ja nie chcę, żeby
konkurencja miała powody się moimi rzeczami interesować :)

Jeśli to prawda, i to Twoje płytki a Ty aż tak nie ufasz podwykonawcy
to dobrze Ci radzę - zmień podwykonawcę. Póki nie jest zapóźno.
Jak Ty im nie ufasz że zrobią to co uzgodnili w dokumentacji do
projektu co do lutowia to jak możesz im ufać w kwestii rodzaju
laminatu, grubości warstwy miedzi czy też kontroli elektrycznej?
Nie wiem co to za firma, ale jeśli nie jest to "pan Józio" w firmie
"dziura w ścianie z jednym pracownikiem" to przecież poważny
zakład płytkarski by się tak nie podkładał... bez jaj.


firma duża, ale chińska. wiem, że próbki i początek produkcji zrobią tak
jak w dokumentacji, ale potem potrafią się dziać różne rzeczy. niby mam
na miejscu kogoś, kto może im zrobić niezapowiedziany nalot, ale to
nadal działanie na odległość...

myślę, ze dalszy ciąg tego wątku ma się nijak do pl.sci.chemia więc
odłączam crosspost.





John Smith

Posted: 22 Cze 2014 00:14:14



firma duża, ale chińska. wiem, że próbki i początek produkcji zrobią tak
jak w dokumentacji, ale potem potrafią się dziać różne rzeczy. niby mam
na miejscu kogoś, kto może im zrobić niezapowiedziany nalot, ale to
nadal działanie na odległość...


Od tego trzeba było zacząć, że to firma chińska. Chińczyk ma szansę
pracować zgodnie z wymaganiami, gdy jest pod ciągłym nadzorem.
Było wiele razy o tym na grupie.
Poza tym, ja odwalą Ci robotę niezgodnie ze specyfikacją, to i tak nic
im nie zrobisz, to inny system prawny, który bierze stronę
chińskich przedsiębiorców.
K.






Pszemol

Posted: 22 Cze 2014 01:02:33



firma duża, ale chińska. wiem, że próbki i początek produkcji zrobią tak
jak w dokumentacji, ale potem potrafią się dziać różne rzeczy. niby mam
na miejscu kogoś, kto może im zrobić niezapowiedziany nalot, ale to
nadal działanie na odległość...

Od tego trzeba było zacząć, że to firma chińska. Chińczyk ma szansę
pracować zgodnie z wymaganiami, gdy jest pod ciągłym nadzorem.
Było wiele razy o tym na grupie.
Poza tym, ja odwalą Ci robotę niezgodnie ze specyfikacją, to i tak nic
im nie zrobisz, to inny system prawny, który bierze stronę
chińskich przedsiębiorców.

Tym bardziej bym się nie przejmował...

W Chinach już od dawna nic nie robią z ołowiem bo od dawna się
już przestawili na RoHS. Ważne aby w papierach było dobrze i o resztę
nie martwiłbym się. Naprawdę boisz się trochę za bardzo na zapas, Artur.





Artur Miller

Posted: 22 Cze 2014 01:46:28



firma duża, ale chińska. wiem, że próbki i początek produkcji zrobią tak
jak w dokumentacji, ale potem potrafią się dziać różne rzeczy. niby mam
na miejscu kogoś, kto może im zrobić niezapowiedziany nalot, ale to
nadal działanie na odległość...

Od tego trzeba było zacząć, że to firma chińska. Chińczyk ma szansę
pracować zgodnie z wymaganiami, gdy jest pod ciągłym nadzorem.
Było wiele razy o tym na grupie.
Poza tym, ja odwalą Ci robotę niezgodnie ze specyfikacją, to i tak nic
im nie zrobisz, to inny system prawny, który bierze stronę
chińskich przedsiębiorców.

ale mają pod górkę z kasą chyba. jak okazało się, że za prototypową
serię chcą za dużo $, to aż do mnie na tel zadzwonił, żebym wstrzymał
zamówienie u konkurencji :D za 15 minut miałem dużo lepszą cenę :) więc
argument "idę do konkurencji" działa bardzo mocno i skutecznie, pomimo
masówki jaką produkują.


Tym bardziej bym się nie przejmował...

W Chinach już od dawna nic nie robią z ołowiem bo od dawna się
już przestawili na RoHS. Ważne aby w papierach było dobrze i o resztę
nie martwiłbym się. Naprawdę boisz się trochę za bardzo na zapas, Artur.

ale chciałbym, żeby i poza papierami było dobrze :) bo jak się włazi z
butami do czyjegoś monopolistycznego ogródka, to można spodziewac się
wideł w plecach :)

ale też dziękuję tak znienawidzonej przez "trola naszego powszedniego"
EU za nieco zdrowego rozsądku i wprowadzenie terminu "due diligence"...
będzie czym się wykręcac w razie wroga.





John Smith

Posted: 22 Cze 2014 10:54:13



firma duża, ale chińska. wiem, że próbki i początek produkcji zrobią tak
jak w dokumentacji, ale potem potrafią się dziać różne rzeczy. niby mam
na miejscu kogoś, kto może im zrobić niezapowiedziany nalot, ale to
nadal działanie na odległość...

Od tego trzeba było zacząć, że to firma chińska. Chińczyk ma szansę
pracować zgodnie z wymaganiami, gdy jest pod ciągłym nadzorem.
Było wiele razy o tym na grupie.
Poza tym, ja odwalą Ci robotę niezgodnie ze specyfikacją, to i tak nic
im nie zrobisz, to inny system prawny, który bierze stronę
chińskich przedsiębiorców.

Tym bardziej bym się nie przejmował...

W Chinach już od dawna nic nie robią z ołowiem bo od dawna się
już przestawili na RoHS. Ważne aby w papierach było dobrze i o resztę
nie martwiłbym się. Naprawdę boisz się trochę za bardzo na zapas, Artur.

Ja bym się przejął, nawet jeśli mają "ROHS", to może on mieć takie samo
znaczenie jak "CE", czyli produkcja może byc brudna.
ROHS definiuje substancje szkodliwe co najwyżej na 0.1% substancji
jednorodnej. Pytanie czy chinole tego warunku dotrzymują.
K.





Zbych

Posted: 23 Cze 2014 11:31:06




Najbardziej w ROHS II przeszkadza mi punkt 1 w załączniku VI.
Według niego deklaracja CE ma zawierać niepowtarzalny identyfikator
danego urządzenia.

Jesteś pewny, że to chodzi o każdy egzemplarz a nie typ (model) urządzenia?







Piotr Gałka

Posted: 23 Cze 2014 11:54:07





Najbardziej w ROHS II przeszkadza mi punkt 1 w załączniku VI.
Według niego deklaracja CE ma zawierać niepowtarzalny identyfikator
danego urządzenia.

Jesteś pewny, że to chodzi o każdy egzemplarz a nie typ (model)
urządzenia?

Niczego nie jestem pewny.
Rok temu pytałem na forum IEEE: EMC-PSTC to dostałem odpowiedź, że znane są
im 3 interpretacje i nikt nie wie która słuszna. Tą moją, że to jest błąd
zgłosiłem jako czwartą.
Uważam, że ktoś tam chciał napisać niepowtarzalna identyfikacja deklaracji
(to ładnie pasuje... Deklaracja nr... Firma... deklaruje że... sprzęt....).
szczególnie, że w punkcie 4 jest identyfikacja EEE ponownie. Czyli dwa razy
to samo.
Gdyby to było tylko w jednym papierze to byłbym pewien, że błąd, ale tak
jest w wielu papierach (i będzie w kolejnych dyrektywach, bo ROHS II to
pierwsza dyrektywa według nowych wytycznych, a w tych wytycznych też tak
jest).
Ale i tak (wg tego punktu 4) odtworzenie historii sprzętu z dokładnością, że
jak znaleziono niekoszerny rezystor to ustalić dokładnie z której dostawy on
był (producent kontraktowy jak tej samej taśmy używa do produkcji dla
różnych odbiorców to musi chyba dokładnie notować na której sztuce jakiego
sprzętu zmieniają taśmę z tej dostawy na taśmę z kolejnej dostawy). Mógłby
się tym zająć komputer, ale czy nie zdarza się, że na taśmie będzie o 1
rezystor więcej/mniej niż w komputerze :).

Według mnie jeśli chodziło by o identyfikację typu, to słowo
"niepowtarzalna" nie powinno się tam znaleźć. Dla mnie identyfikowanie typu
nie jest niepowtarzalnym identyfikowaniem sprzętu (rozszerzenie skrótu EEE
rozumiem jako sprzęt, a nie typ sprzętu).
P.G.





Pszemol

Posted: 23 Cze 2014 17:08:44



Według mnie jeśli chodziło by o identyfikację typu, to słowo
"niepowtarzalna" nie powinno się tam znaleźć. Dla mnie identyfikowanie
typu nie jest niepowtarzalnym identyfikowaniem sprzętu (rozszerzenie
skrótu EEE rozumiem jako sprzęt, a nie typ sprzętu).

Nie typu tylko konkretnego modelu urządzenia... nie konkretnego egzemplarza.
Ten Twój pendrive miałby osobne deklaracje w wersji 16G i 32G ale nie każdy
pendrive z osobna.





Piotr Gałka

Posted: 23 Cze 2014 17:49:26




Według mnie jeśli chodziło by o identyfikację typu, to słowo
"niepowtarzalna" nie powinno się tam znaleźć. Dla mnie identyfikowanie
typu nie jest niepowtarzalnym identyfikowaniem sprzętu (rozszerzenie
skrótu EEE rozumiem jako sprzęt, a nie typ sprzętu).

Nie typu tylko konkretnego modelu urządzenia... nie konkretnego
egzemplarza.
Ten Twój pendrive miałby osobne deklaracje w wersji 16G i 32G ale nie
każdy
pendrive z osobna.

Wiem, że to co piszesz jest logiczniejsze i praktyczniejsze. Ale skąd
pewność, że jak dojdzie do sporu to sąd będzie stosował logikę, kiedy w
dyrektywie stoi jak byk co ma być.

Na pierwszej stronie jest pośrednio definicja EEE: "w sprzęcie elektrycznym
i elektronicznym (EEE)"
W załączniku o wymaganej zawartości deklaracji CE: "1. Nr … (niepowtarzalny
identyfikator EEE):"

Gdzie tu widzisz odniesienie do konkretnego modelu ?
Wyraźnie jest napisane, że na pierwszej pozycji ma być: Nr ....... . Nie
Model, nie Typ tylko Nr!

Skoro mieli na myśli typ to co stało na przeszkodzie aby napisać: 1. Typ
..... (niepowtarzalna identyfikacja typu EEE).
Albo jak mieli na myśli model to: 1. Model ..... (niepowtarzalna
identyfikacja modelu EEE)
Skoro tzw. prawodawca tak nie napisał, a napisał Nr... to ma być Nr i koniec
kropka. Sąd chyba stosuje prawo tak jak ono brzmi, a nie według domniemanych
myśli kogoś kto to pisał.

Tak samo jest w czymś na podstawie czego to napisano (nie chce mi się
szukać) i tak samo jest w rozporządzeniu wdrażającym dyrektywę.

Według mnie są dwie możliwości:
- albo miał to być nr deklaracji
- albo jakiś baran/biurokrata faktycznie uważał, że każda sztuka ma dostać
swoją deklarację - co go to boli, że producenci będą generować tony papieru.

Natomiast nie wierzę, że ktoś myślał Typ lub Model a napisał Nr.

Ja tam myślę, że jakieś lobby producentów papieru przeforsowało ten punkt bo
nie każdy ma podpis kwalifikowany, a inaczej aby członek zarządu podpisał to
trzeba deklarację druknąć :).
P.G.





Pszemol

Posted: 24 Cze 2014 00:15:21



Nie typu tylko konkretnego modelu urządzenia... nie konkretnego
egzemplarza.
Ten Twój pendrive miałby osobne deklaracje w wersji 16G i 32G ale nie
każdy
pendrive z osobna.

Wiem, że to co piszesz jest logiczniejsze i praktyczniejsze. Ale skąd
pewność, że jak dojdzie do sporu to sąd będzie stosował logikę, kiedy w
dyrektywie stoi jak byk co ma być.

Na pierwszej stronie jest pośrednio definicja EEE: "w sprzęcie
elektrycznym i elektronicznym (EEE)"
W załączniku o wymaganej zawartości deklaracji CE: "1. Nr …
(niepowtarzalny identyfikator EEE):"

Gdzie tu widzisz odniesienie do konkretnego modelu ?
Wyraźnie jest napisane, że na pierwszej pozycji ma być: Nr ....... . Nie
Model, nie Typ tylko Nr!

Skoro mieli na myśli typ to co stało na przeszkodzie aby napisać: 1. Typ
..... (niepowtarzalna identyfikacja typu EEE).
Albo jak mieli na myśli model to: 1. Model ..... (niepowtarzalna
identyfikacja modelu EEE)
Skoro tzw. prawodawca tak nie napisał, a napisał Nr... to ma być Nr i
koniec kropka. Sąd chyba stosuje prawo tak jak ono brzmi, a nie według
domniemanych myśli kogoś kto to pisał.

Pokażesz mi choć jedną firmę, która tak dziwacznie interpretuje prawo jak
Ty?
Bo ja nie znam takiej.

To samo moim zdaniem robicie z tym testowaniem ołowiu w lutowiu...
Zlecasz podwykonawcy zrobienie RoHS i tyle - masz prawo ufać że
zrobili zgodnie z papierami. Prawo nie nakłada przecież na Ciebie
obowiązku sprawdzania produktu na zgodność z etykietą - bez przesady!
Równie dobrze bez podwykonawcy mógłbyś produkcję robić samemu,
lutując w garażu płytki - kupiłbyś szpulkę cyny bezołowiowej i co?
Testowałbyś czy fabryka rzeczywiście dała tam to co na nalepce napisane?

Nie dajmy się zwariować bo przecież nikt nie robi takich testów.

Natomiast nie wierzę, że ktoś myślał Typ lub Model a napisał Nr.

Bo numer to numer - nie napisali przecież numer seryjny, nie?
A określenie modelu czy typu może być w postaci numeru, więc o co Ci chodzi?

Ja tam myślę, że jakieś lobby producentów papieru przeforsowało ten punkt
bo nie każdy ma podpis kwalifikowany, a inaczej aby członek zarządu
podpisał to trzeba deklarację druknąć :).

Jasne... Daj znać jak się pozbędziesz tej chorej paranoi ;-)





Piotr Gałka

Posted: 24 Cze 2014 09:59:40





Pokażesz mi choć jedną firmę, która tak dziwacznie interpretuje prawo jak
Ty?
Bo ja nie znam takiej.

Ja też nie znam.
Ale jak interpretowałem (według mnie logicznie), że do przetworzenia 0kg
zebranego zużytego sprzętu wystarczy 0 zakładów przetwarzania (mamy
obowiązek zapewnić sieć recyklingu o zdolnościach przetwórczych
wystarczających do przetworzenia tego co zebraliśmy - tak jest napisane) to
przyszła kontrola (gdzieś w 2010) i powiedziała, że do przetworzenia 0kg
potrzebny jest minimum 1 zakład i musieliśmy zapłacić karę za to, że nie
mamy umowy z zakładem recyklingu.
Nasze produkty (kontrola dostępu) są instalowane i pracują generalnie wiele
lat. Nie mamy obowiązku zbierać tych wyprodukowanych przed 2006. A te po
2006 jeszcze wtedy nie zaczęły być zużyte.
Każdy powód aby kazać zapłacić jakąś karę dla urzędników jest dobry. Oni są
ostatnio rozliczani ze skuteczności wyboru firm do kontroli - nie ile
kontroli przeprowadzili tylko ile procent kontroli kończy się karą. Idea
była taka, aby nie robili kontroli na oślep przeszkadzając ludziom w pracy
tylko aby robili tam kontrole, gdzie mają podstawy do podejrzeń, a skutek
jest taki, że szukają każdego powodu aby się wykazać skutecznością.
Skąd mogę wiedzieć, czy jak uznam, że pisanie deklaracji dla każdej sztuki
jest nielogiczne to nie przyjdzie kontrola i nie powie, że logikę mogę sobie
wsadzić (tam, gdzie Pan może pana majstra..... takie niedomówienie).


To samo moim zdaniem robicie z tym testowaniem ołowiu w lutowiu...
Zlecasz podwykonawcy zrobienie RoHS i tyle - masz prawo ufać że
zrobili zgodnie z papierami. Prawo nie nakłada przecież na Ciebie
obowiązku sprawdzania produktu na zgodność z etykietą - bez przesady!

Jak jestem konsumentem to nie. Jak jestem producentem to cała
odpowiedzialność za produkt spoczywa na mnie. Jak wsadzę coś niezgodnego z
ROHS to odpowiadam za to nawet jak zamówiłem elementy ROHS i dostałem papier
że ROHS.
Przeczytaj tę normę zharmonizowaną z ROHS2 i potem się wypowiadaj. Według
niej mam prawo ufać pod warunkiem, że potrafię uzasadnić dlaczego danej
firmie ufam. Ale to jest tylko uprawdopodobnienie, że produkt jest OK. Nawet
jak zrobię zgodnie z normą (daje domniemanie zgodności z dyrektywą) to i tak
jak się okaże, że produkt jest niezgodny z ROHS to ja odpowiadam. Takie mamy
prawo.
Nie wnikałem w dyrektywę poza możliwość zastosowania tej normy, ale chyba
jak nie ta norma to tylko badanie pozostaje.

Równie dobrze bez podwykonawcy mógłbyś produkcję robić samemu,
lutując w garażu płytki - kupiłbyś szpulkę cyny bezołowiowej i co?
Testowałbyś czy fabryka rzeczywiście dała tam to co na nalepce napisane?

Mam dwa wyjścia:
- ufam, nie testuję i w razie co odpowiadam,
- testuję.
Nie stać mnie na testowanie więc decyduję się na ryzyko.


Nie dajmy się zwariować bo przecież nikt nie robi takich testów.

Wiem, że są tacy, co testują. Ja ich nie znam, ale były takie rozmowy na
IEEE:EMC-PSTC, gdzie ktoś wyraźnie pisał, że zleca systematycznie różne
rzeczy do przetestowania w laboratorium na ROHS.


Natomiast nie wierzę, że ktoś myślał Typ lub Model a napisał Nr.

Bo numer to numer - nie napisali przecież numer seryjny, nie?
A określenie modelu czy typu może być w postaci numeru, więc o co Ci
chodzi?

Może ale nie musi. My akurat nadajemy produktom symbole, które zawierają nie
tylko numer.
O co mi chodzi. Ja _tylko_ chcę zrozumieć jakie mam obowiązki i wpienia mnie
niesamowicie, że jakieś dupki nie umieją napisać tak aby było jasne a biorą
się za pisanie.
Ktoś powinien pomyśleć, aby uczyć pisania tak, aby było jasne zamiast uczyć
czytania ze zrozumieniem nie zrozumiałych tekstów.
Może jakby w końcu karać urzędników za wygenerowane przez nich koszty to by
ci niekompetentni zostali odsiani. Wiem skończyło by się tym, że płaciłbym
za ich ubezpieczenie OC.

Ja tam myślę, że jakieś lobby producentów papieru przeforsowało ten punkt
bo nie każdy ma podpis kwalifikowany, a inaczej aby członek zarządu
podpisał to trzeba deklarację druknąć :).

Jasne... Daj znać jak się pozbędziesz tej chorej paranoi ;-)
Wskaż mi miejsce, gdzie mogę zadać pytanie i uzyskać wiążącą mnie (i

koniecznie! ewentualnego kontrolera) odpowiedź, że to nie chodzi o Nr a o
określenie Typu.
Nawet FAQ do ROHS II gdzie coś takiego jest zasugerowane na wstępie się
zastrzega, że to jest tylko prywatne rozumienie ROHS II tego kogoś kto to
napisał i że pełna odpowiedzialność i tak jest na producencie, a ewentualne
spory rozstrzygnie sąd.
Chciałem kiedyś na stronie Eu (nowszej wersji, bo coś zmienili - już nie
pamiętam) znaleźć spis wszystkich dyrektyw (nie tylko tych od CE, ale
innych, bo przecież obowiązują mnie wszystkie). Jakoś nie umiałem zadać
odpowiedniego pytania w ich wyszukiwarce. Ale znalazłem help-desk to
zapytałem które po kolei pozycje menu mam wybierać aby od początkowej strony
dotrzeć do listy wszystkich dyrektyw (chyba dość proste dla znającego swoją
stronę). Dostałem odpowiedź, że odpowiedzą mi najszybciej jak im się uda
znaleźć rozwiązanie mojego problemu. To było 9 miesięcy temu. Nadal szukają
:).
P.G.





Twoja wypowied

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wycz BB code


Zanim wylesz jak wiadomo z polskimi znakami, upewnij si czy kodowanie znakw w twojej przegldarce to ISO-8859-2
 » Login  » Haso 
 

Telefon - urzdzenie pozwalajce na dwustronne przesyanie gosu na odlego pomidzy dwoma lub wiksz liczb aparatw.
Gwnymi czciami aparatu telefonicznego s: mikrofon przetwarzajcy dwiki na sygnay elektryczne, suchawka (lub gonik) przetwarzajca sygnay elektryczne na dwiki (mikrofon i suchawka tworz zwykle zesp o wsplnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie take suchawk), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzajca impulsy wybircze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywoujcy abonenta (dzwonek).
Ta definicja telefonu jak znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiaby by by mocno zmieniona by cho w czci oddawa to czym telefon w ostatnich latach si sta...


© 2001-2017 | Polityka Prywatnoci & cookies
1 2 3

Online: Odwiedzajcy - 2
+ - 0
Najwicej odwiedzajcych: 156 [3 Sty 2017 14:01:55]
Odwiedzajcy - 156 / + - 0