cd-radio, elektronika
  Forum Odpowiedz Szukaj

Forum: / Elektronika 2014 / Mobilne gniazdka elektryczne - używał ktoś coś takiego ?
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomo
J.F.

Posted: 27 Cze 2014 17:33:50



Pan J.F. napisa:
Oni owszem, lubia tradycje.
Ale na jednostki miar bym nie przekladal - ludzie sa przyzwyczajeni
i tak latwo nie przechodza na nowe.
Sam nie uzywam np paskali.

Najdurniej wprowadzon (nomen omen) na si jednostk jest niuton.
Bardzo fajny przy operacjach na wzorach w fizyce, ale na co dzie
kompletnie niepraktyczny, bez oparcia o jaki realny wzorzec.

Jarku, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia. Tak jak stopnie
Fahrenheita czy Celsjusza, mm Hg czy atmosfery.

Uzywal bys od malego, to bys wiedzial co to znaczy jak lina czy
silownik ma 5kN.

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.

To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem.

Dobrze ze Francuzi z tym metrem trafili, strach pomyslec jakby np cos
blizszego stopy przyjeli, a potem licz czlowieku jaka wytrzymalosc
musi miec lina aby na niej 500kg powiesic.

Ja to nawet pamitam, jak Anglicy likwidowali szylingi (byo ich
tuzin w kadym funcie, a na jeden szyling skadao si pi pensw).

A to chyba bardzo stary jestes bo ja pamietam ze funt to 20 szylingow,
a szyling to 12 pensow.
http://en.wikipedia.org/wiki/Pound_sterling#Pre-decimal

W jezyku funkcjonowaly jeszcze gwinee, warte 21 sh.

Tymczasem tu na kontynencie wymiana kulturowa przebiega bez takich
zahamowa.
Ale Europa to jedno, Brytyjczycy na calym swiecie byli,
Ta ich bytno w wiecie zawsze wygldaa tak, e gdzie by nie przyszli,

wprowadzali swoje porzdki, kompletnie nie patrzc na to, co zastali.

Ale potem w zbuntowanej kolonii metra nie wprowadzisz dekretem.

J.




J.F.

Posted: 27 Cze 2014 17:38:40



Pan J.F. napisa:
Jak glownie w jednym miejscu, to postawic w poblizu AP.
Moc sie wtedy nie ustawi jakos automatycznie ?

W laptopie moe si i ustawi, ale nie w AP. Przecie on *z zaoenia*
ma obsugiwa obszar w promieniu ilu metrw i suy z ochot kademu
chtnemu. Dlatego jeli bloczysko wielkie, to jestemy w polu raenia
niemal setki takich nadajnikw.

Ale jakiejs negocjacji mocy nie ma ?

A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?
Bo oprocz ogolnikow to szczegolowszy opis trudno znalezc, a interesuje
mnie
a) sposob potwierdzania - karta sama jakos retransmituje jak nie
dotarlo ?
b) dostep do eteru ... tyle nadajnikow powinno sie zaklocac, modulacja
jakas odporna, czy jak w ethernecie - czekaja na cisze w eterze ?

Nie jestem wielkim znawc tematu, ale wiem tyle, e sie zawiadowana
("managed") przez accespoint jest jedn domen kolizyjn, czyli wanie
takim oldskulowym ETHERnetem.

Tylko jak karta ma wykryc kolizje w czasie nadawania ?

No i tych AP w zasiegu wiele.

Wic podana prdko danego protokou
jest nieprzekraczaln granic dla *sumy* wszystkich transmisji. Ale s
tacy, co robi sobie "nowoczesne biuro" z dwudziestu laptopw i jednego
AP -- i s przekonani, e to lepiej ni po kablu, bo przecie napsane,
e sto ile megabitw (albo nawet picet).

Ale komputer stale nie transmituje, wiec to zalozenie nie jest takie
glupie. Niestety - nawet przy jednym aktywnym jest duzo wolniej.

J.




Jarosław Sokołowsk

Posted: 27 Cze 2014 19:21:04



Pan J.F. napisa:

Najdurniej wprowadzon (nomen omen) na si jednostk jest niuton.
Bardzo fajny przy operacjach na wzorach w fizyce, ale na co dzie
kompletnie niepraktyczny, bez oparcia o jaki realny wzorzec.

Jarku, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.

Ludzie si przyzwyczili do tego, e jednostki siy i masy s rwne.
Zawsze i wszdzie tak byo, tyle e Anglicy mieli funty, a my gramy
lub kilogramy. Ciar, to najpowszechniejszy przypadek manifestujce
si siy. Okrelanie siy przez jednostk masy i jakie nieziemskie
przyspieszenie, to co, co moe wykombinowa tylko fizyk teoretyk.

Tak jak stopnie Fahrenheita czy Celsjusza, mm Hg czy atmosfery.

Atmosfera (ta realna) to te naturalna jednostka cinienia. Ale tak
si miesznie zoyo, e atmosfera techniczna, fizyczna, i bar s
do niej i do siebie bardzo zblione, cho cakiem inaczej zostay
zdefiniowane. Dlatego wci jest tak, e zdrowi psychicznie ludzie,
gdy chc przekaza wyobraenie o panujcym gdzie cinieniu mwi
np. o stu atmosferach, a paranoicy bredz o jakich megapaskalach.

Uzywal bys od malego, to bys wiedzial co to znaczy jak lina czy
silownik ma 5kN.

Przecie wiem, e to okoo p tony. Czyli lina, na ktrej moe p
tony zawisn, albo siownik, ktry tyle podniesie. Bardzo praktyczne.
Ale wiem te, e jeli kto skrca liny o zaoonej wytrzymaoci
500kG, to gdy mu kazali, zacz po prostu przyczepia karteczki
z napisem 5kN. Ani nikt tego nie przelicza, ani zmian do technologii
nie wprowadza.

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.

To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem.

Mnie w szkole w oparciu o takie zaoenia kazali zadania z fizyki
rozwizywa. A dawno temu to byo.

Dobrze ze Francuzi z tym metrem trafili, strach pomyslec jakby np cos
blizszego stopy przyjeli, a potem licz czlowieku jaka wytrzymalosc
musi miec lina aby na niej 500kg powiesic.

Kilogramy te by wtedy wyszy inne, bo bymy mieli inny litr wody.
Gdyby z tego wysza jaka dziwna liczba, to by moe w technice
uchoway si naturalne jednostki siy i masy.

Ja to nawet pamitam, jak Anglicy likwidowali szylingi (byo ich
tuzin w kadym funcie, a na jeden szyling skadao si pi pensw).

A to chyba bardzo stary jestes bo ja pamietam ze funt to 20 szylingow,
a szyling to 12 pensow.

No fakt, chyba skleroza mi zaczyna dokucza. Pamitaem, e pensw
na funta wchodzio 60, ale zdawao mi si, e to jak z podziaem
czasu albo tuzinami i kopami. No ale to by przecie byo zbyt proste!

http://en.wikipedia.org/wiki/Pound_sterling#Pre-decimal

W jezyku funkcjonowaly jeszcze gwinee, warte 21 sh.

Czyli co jakby jeden funt plus VAT. Zupenie porypany pomys.

Tymczasem tu na kontynencie wymiana kulturowa przebiega bez takich
zahamowa.
Ale Europa to jedno, Brytyjczycy na calym swiecie byli,
Ta ich bytno w wiecie zawsze wygldaa tak, e gdzie by nie przyszli,
wprowadzali swoje porzdki, kompletnie nie patrzc na to, co zastali.

Ale potem w zbuntowanej kolonii metra nie wprowadzisz dekretem.

Chodzio mi o oglne porzdki. Wystarczy popatrze choby na Gibraltar



Jarosław Sokołowsk

Posted: 27 Cze 2014 19:25:34



Pan J.F. napisa:

Jak glownie w jednym miejscu, to postawic w poblizu AP.
Moc sie wtedy nie ustawi jakos automatycznie ?

W laptopie moe si i ustawi, ale nie w AP. Przecie on *z zaoenia*
ma obsugiwa obszar w promieniu ilu metrw i suy z ochot kademu
chtnemu. Dlatego jeli bloczysko wielkie, to jestemy w polu raenia
niemal setki takich nadajnikw.

Ale jakiejs negocjacji mocy nie ma ?

Pewnie jest, i laptop moe z tego skorzysta. Ale AP przecie nie
zredukuje mocy z tego tylko powodu, e ma *jednego* klienta blisko.
Musi przynajmniej raz na jaki czas waln z grubej rury, eby go
na kracach zasigu usyszeli.

A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?
Bo oprocz ogolnikow to szczegolowszy opis trudno znalezc, a interesuje
mnie
a) sposob potwierdzania - karta sama jakos retransmituje jak nie
dotarlo ?
b) dostep do eteru ... tyle nadajnikow powinno sie zaklocac, modulacja
jakas odporna, czy jak w ethernecie - czekaja na cisze w eterze ?

Nie jestem wielkim znawc tematu, ale wiem tyle, e sie zawiadowana
("managed") przez accespoint jest jedn domen kolizyjn, czyli wanie
takim oldskulowym ETHERnetem.

Tylko jak karta ma wykryc kolizje w czasie nadawania ?

No i tych AP w zasiegu wiele.

No, ma biedaczek duo trudniej ni w kablu. Zreszt pierwotnie ethernet
by projektowany jako sie bezprzewodowa (std nazwa), ale jak si okazao,
e nie ma letko, to wepchnli do pseudoeteru w postaci koncentrycznego
kabla.

Wic podana prdko danego protokou jest nieprzekraczaln granic dla
*sumy* wszystkich transmisji. Ale s tacy, co robi sobie "nowoczesne
biuro" z dwudziestu laptopw i jednego AP -- i s przekonani, e to
lepiej ni po kablu, bo przecie napsane, e sto ile megabitw (albo
nawet picet).

Ale komputer stale nie transmituje, wiec to zalozenie nie jest takie
glupie. Niestety - nawet przy jednym aktywnym jest duzo wolniej.

Ci, o ktrych pisaem, na og w ogole nie maja wyobrae na temat tego,
po co jest sie w firmie. Wic zwykle kady wszysko trzyma na swoim dysku
(a jak co trzeba da koledze z ssiedniego biurka, to na pendrajwie albo
przez gmaila). Zdziwienie dopiero wtedy, gdy jeden cignie z internetu
trzy gigabajty, a inni ledwie mog si na fejsbuka zalogowa.




ACMM-033

Posted: 27 Cze 2014 21:32:40




Mam w robocie jednego takiego, nie używa ciepłej wody ani ogrzewania,
szkot, pół-polak.

...Chcesz powiedzieć między wierszami, że się nie myje? Nawet latem?

Wręcz przeciwnie, do jego higieny nie mam zastrzeżeń, myje się w zimnej.

Wytrzymały gościu, przeca mycie w zimnej wodzie jest trudniejsze, nawet
pomijając, że brrrr, zzzimmmnooo... Albo tak osobliwie wziął sobie do serca
oszczędzanie, made in ING bank...
Skoro higiena OK, to cóż, niech sobie ma:)




ACMM-033

Posted: 27 Cze 2014 21:42:08




Do bramy mam 4 ms, do serwera głównego 32, gdzieś głęboko w USA ok. 200
ms. Do www.spb.ru 80 ms, do Berlina 41 ms. Do sąsiedniego kompa 4-12 ms,
bo coś ciągnie z sieci, on nie jest wifi.
Ja stawiam bardziej na regularność transferu (na Kiribati pewne 860 ms),
niż na małe czasy. Co mi po małych czasach, gdy straty przekroczą 10%?
Wszystco, co podałem, idzie przez WiFi.

Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie. Abyś
miał jakiś miarodajny wynik zrób ten sam test po kablu i po WiFi. Jeszcze
w czasach świetności pierwszego starcrafta grywałem dość intensywnie ze
znajomymi, jeden z nich po WiFi, jak był z nami w grze to mieliśmy pokaz
slajdów.

czasy są lepsze. Penis WiFi, to TG122n. Aha - USB jest 1.1, nie 2.0.
Aktualna szybkość łącza 130 (często dochodzi do pełnych 144 oferowanych
przez pena).
Testy porobię, ale raczej, jak zdobędę lepszego laptopa (zepsutego nie
opłaca mi się naprawiać, choć nie umarł do końca). Chcę wyeliminować wpływ
szybkości maszyny na ostateczny wynik. Na razie, to zrobiłem tylko takie
pobieżne... Na tym penie wyciągałem... dokładnie nie pamiętam, coś chyba
koło 8-8.5MB/s, oczywiście, na lepszej maszynie, bo na USB 1.1 to odrzucając
narzuty, więcej, jak 1.5MB/s nie spodziewam się, by przeszło.




ACMM-033

Posted: 27 Cze 2014 21:52:29




Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie.

Ile ramek obrazu zdąży wyświetlić karta w 1ms a ile w 4ms?

Myślisz, że to cały obraz jest bit po bicie pchany? A nie np. parametry i
koordynaty składników, dla zmniejszenia ilości przesyłanych informacji?

Zaczynam się zastanawiać czy pingi w grach to nie to samo co sznury od
prodziża w audiofilstwie. Czyli placebo.

Wydaje mi się, że ważniejsza jest stabilność połączenia. No, szybkość też,
aby dało radę przepchnąć potrzebną ilość danych. Nie bardzo widzę, aby ramka
po ramce, pchany był ca.ły obraz, łącza i tak przeważnie są asymetryczne i
tak, jak mam spływ 150Mbit/s, to wypływ mam ledwie 10...
(ja się tylko upewniam)




J.F.

Posted: 27 Cze 2014 21:54:42



Pan J.F. napisa:
Najdurniej wprowadzon (nomen omen) na si jednostk jest niuton.
Bardzo fajny przy operacjach na wzorach w fizyce, ale na co dzie
kompletnie niepraktyczny, bez oparcia o jaki realny wzorzec.

Jarku, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.

Ludzie si przyzwyczili do tego, e jednostki siy i masy s rwne.

Owszem. Ale mozna sie przyzwyczaic do innego.

Tak jak stopnie Fahrenheita czy Celsjusza, mm Hg czy atmosfery.
Atmosfera (ta realna) to te naturalna jednostka cinienia.


W zasadzie nie. Niedostrzegalna. Dziala sobie z dwoch stron,
kompensuje sie i znika. Nie ma przelozenia na nic.

Ale tak
si miesznie zoyo, e atmosfera techniczna, fizyczna, i bar s
do niej i do siebie bardzo zblione, cho cakiem inaczej zostay
zdefiniowane.

Owszem. Ale Anglicy musza pisac 14.5 psi i im to nie przeszkadza.

Dlatego wci jest tak, e zdrowi psychicznie ludzie,
gdy chc przekaza wyobraenie o panujcym gdzie cinieniu mwi
np. o stu atmosferach, a paranoicy bredz o jakich megapaskalach.

Ale to przyzwyczajenie wlasnie. Wiesz ze 100 at to duzo, ale nie za
duzo.

Uzywal bys od malego, to bys wiedzial co to znaczy jak lina czy
silownik ma 5kN.
Przecie wiem, e to okoo p tony. Czyli lina, na ktrej moe p

tony zawisn, albo siownik, ktry tyle podniesie. Bardzo praktyczne.

Ale widzisz - przeliczyles szybko na tony, a ile to jest tona to
wiesz. A jakbys od malego widzial wszedzie niutony to bys wiedzial.
Ty musisz 1000psi przeliczyc na atmosfery, Amerykanin pewnie 150at
przeliczy na psi i dopiero powie "duzo".

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.
To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem.
Mnie w szkole w oparciu o takie zaoenia kazali zadania z fizyki

rozwizywa. A dawno temu to byo.

Tylko ze to jawnie bylo "zaloz ze 10=1". A tu juz domyslnie tak.

http://en.wikipedia.org/wiki/Pound_sterling#Pre-decimal
W jezyku funkcjonowaly jeszcze gwinee, warte 21 sh.

Czyli co jakby jeden funt plus VAT. Zupenie porypany pomys.

Tamze wyjasnienie. Funt to funt ... srebra. Gwinea to pewna ilosc
zlota ... warta jednego funta. A potem ceny metali sie rozjechaly.
To samo mialo pol swiata.

Tymczasem tu na kontynencie wymiana kulturowa przebiega bez takich
zahamowa.
Ale Europa to jedno, Brytyjczycy na calym swiecie byli,
Ta ich bytno w wiecie zawsze wygldaa tak, e gdzie by nie przyszli,
wprowadzali swoje porzdki, kompletnie nie patrzc na to, co zastali.
Ale potem w zbuntowanej kolonii metra nie wprowadzisz dekretem.
Chodzio mi o oglne porzdki. Wystarczy popatrze choby na Gibraltar

-- zrobili wszystko, by wygld jak Londyn, a nie jak Hiszpaskie miato.
Tylko mgy nie udao si dowie tyle, ile by chcieli.

Ale potem masz interesy na calym swiecie, i nie musisz sie Europa
interesowac. Szczegolnie gdy sie Europe blokuje :-)

J.




Jarosław Sokołowsk

Posted: 27 Cze 2014 22:38:14



Pan J.F. napisa:

Najdurniej wprowadzon (nomen omen) na si jednostk jest niuton.
Bardzo fajny przy operacjach na wzorach w fizyce, ale na co dzie
kompletnie niepraktyczny, bez oparcia o jaki realny wzorzec.

Jarku, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.

Ludzie si przyzwyczili do tego, e jednostki siy i masy s rwne.

Owszem. Ale mozna sie przyzwyczaic do innego.

Do wszystkiego mona, temu nie przecz. Chodzio mi tylko o to, e odkd
ludzie zaczli mwi o sile (w takim sensie, jak to opisuje fizyka), to
uywali jednostek masy. A waciwie byo odwrotnie -- masa bya pojciem
pniejszym wzgldem wczeniej znanego ciaru, bdcego szczeglnym
przypadkiem siy. Te cae niutony wcinito ludziom wycznie z tego
powodu, "eby byo naukowo".

Tak jak stopnie Fahrenheita czy Celsjusza, mm Hg czy atmosfery.
Atmosfera (ta realna) to te naturalna jednostka cinienia.

W zasadzie nie. Niedostrzegalna. Dziala sobie z dwoch stron,
kompensuje sie i znika. Nie ma przelozenia na nic.

Na Mt. Blanc jest p atmosfery -- i ju wiadomo, e trzeba dwa razy
bardziej uwija si z pucami.

Ale tak si miesznie zoyo, e atmosfera techniczna, fizyczna,
i bar s do niej i do siebie bardzo zblione, cho cakiem inaczej
zostay zdefiniowane.

Owszem. Ale Anglicy musza pisac 14.5 psi i im to nie przeszkadza.

Tylko techniczni.

Dlatego wci jest tak, e zdrowi psychicznie ludzie, gdy chc
przekaza wyobraenie o panujcym gdzie cinieniu mwi np. o
stu atmosferach, a paranoicy bredz o jakich megapaskalach.

Ale to przyzwyczajenie wlasnie. Wiesz ze 100 at to duzo, ale nie
za duzo.

Na Wenus jest cinienie ciraca 100 atmosfer, a na Marsie 0,01 atmosfery.
Ludzie sobie wyobraaj "jak by si tam czuli" (i od razu wiedz, e
nie najlepiej).

Uzywal bys od malego, to bys wiedzial co to znaczy jak lina czy
silownik ma 5kN.
Przecie wiem, e to okoo p tony. Czyli lina, na ktrej moe p
tony zawisn, albo siownik, ktry tyle podniesie. Bardzo praktyczne.

Ale widzisz - przeliczyles szybko na tony, a ile to jest tona to
wiesz. A jakbys od malego widzial wszedzie niutony to bys wiedzial.

Od maego, to ja wiedziaem, e 10kG to sporo, bo wiadro wody udawao mi
si podnie, cho z trudem. A 50kG, to bardzo duo, bo worka cementu ju
nie uradziem. Niczego nie musiaem przelicza.

Ty musisz 1000psi przeliczyc na atmosfery, Amerykanin pewnie 150at
przeliczy na psi i dopiero powie "duzo".

Moe jak ma napompowa koa od szewrolety, to przelicza. Ale jak ma sobie
to wyobrazi, to a taki gupi nie jest -- wie, e trzy atmosfery s wtedy
gdy si wdusi trzy razy wicej powietrza ni byo we flaku.

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.
To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem.
Mnie w szkole w oparciu o takie zaoenia kazali zadania z fizyki
rozwizywa. A dawno temu to byo.

Tylko ze to jawnie bylo "zaloz ze 10=1". A tu juz domyslnie tak.

Jeli na egzaminach na czeladnika oponiarskiego, to te dobrze. Przy
dokrcaniu rub przy koach mona tak przyj, dokadno wystarczajca.

http://en.wikipedia.org/wiki/Pound_sterling#Pre-decimal
W jezyku funkcjonowaly jeszcze gwinee, warte 21 sh.

Czyli co jakby jeden funt plus VAT. Zupenie porypany pomys.

Tamze wyjasnienie. Funt to funt ... srebra. Gwinea to pewna ilosc
zlota ... warta jednego funta. A potem ceny metali sie rozjechaly.
To samo mialo pol swiata.

W starej ksice kucharskiej czytaem "we cynamonu za 20 kopiejek"
i temu podobne rzeczy.

Tymczasem tu na kontynencie wymiana kulturowa przebiega bez takich
zahamowa.
Ale Europa to jedno, Brytyjczycy na calym swiecie byli,
Ta ich bytno w wiecie zawsze wygldaa tak, e gdzie by nie przyszli,
wprowadzali swoje porzdki, kompletnie nie patrzc na to, co zastali.
Ale potem w zbuntowanej kolonii metra nie wprowadzisz dekretem.
Chodzio mi o oglne porzdki. Wystarczy popatrze choby na Gibraltar
-- zrobili wszystko, by wygld jak Londyn, a nie jak Hiszpaskie miato.
Tylko mgy nie udao si dowie tyle, ile by chcieli.

Ale potem masz interesy na calym swiecie, i nie musisz sie Europa
interesowac. Szczegolnie gdy sie Europe blokuje :-)

Od dawna dobrze wiedzieli, e w Europie nic ju nie zagarn, wic si nie
interesowali. Za to kradli po caym wiecie. Zawsze jednak by ostry
podzia midzy wysp, na ktrej siedzieli i koloniami (z definicji czym
gorszym). Mymy si (Polacy) te niele potrafili rozbija po kontynencie,
ale zawsze z myl o powikszeniu kraju, a nie ustanowienia kolonii
o zaznaczonych sztucznych granicach (naturalnych nie byo, bo my nie
wyspa). No i w tej caej Polsce od morza do morza przepyw kulturowy by
w obie strony. W t drug moe nawet czasem wikszy (nie tylko ruskie
pierogi). Ot, takie rnice historyczne, nie ebym co chcia wartociowa.




Sebastian Biały

Posted: 28 Cze 2014 06:48:27



Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie.
Ile ramek obrazu zdąży wyświetlić karta w 1ms a ile w 4ms?
Myślisz, że to cały obraz jest bit po bicie pchany?


Myslę że wiem na ten temat grubo więcej niz statystyczny Kowalski.

A nie np. parametry
i koordynaty składników, dla zmniejszenia ilości przesyłanych informacji?

I sugerujesz ze tym sposobem user widzi 1000fps na swim monitorze "bo ma
mniej do przesłania" ?

Tak, obraz tworzony jest bit po bicie. Przez kartę graficzną *LOKALNIE*
zazwyczaj z prędkością mniejszą niż 60fps (bywa że grubo mniejszą). Siec
wymienia jedynie dane dotyczące akcji w świecie gry. Czy będzie to 1ms
czy 4ms nie ma żadnego znaczenia ponieważ i tak nie zdąży się w tym
czasie wyrenderować nawet pół ramki.

Jesli masz na mysli strumieniowanie obrazu gry to na razie nie istnieje
technologia która to potrafi przez internet i jest grywalna, a steam na
ten przykład wymaga aby serwer i kilent byli w jednej sieci lokalnej,
więc pingi nie mają znaczenia a technologia wykonania sieci wątpie aby
była mierzalna poza placebo.

Nie znam obecnie gry która wysyla *cały* obraz przez sieć na inny
komputer wiec zakładam z pewnością bliską 100% że AlexY pisząc coś o tym
że ma 4x szybciej w kontekście gier po prostu powtarza audiofilskie
voodoo i trzeba to w zarodku zdusić.




J.F.

Posted: 28 Cze 2014 09:50:09



I sugerujesz ze tym sposobem user widzi 1000fps na swim monitorze "bo ma
mniej do przesania" ?

Tak, obraz tworzony jest bit po bicie. Przez kart graficzn *LOKALNIE*
zazwyczaj z prdkoci mniejsz ni 60fps (bywa e grubo mniejsz). Siec
wymienia jedynie dane dotyczce akcji w wiecie gry. Czy bdzie to 1ms
czy 4ms nie ma adnego znaczenia poniewa i tak nie zdy si w tym
czasie wyrenderowa nawet p ramki.

Ale danych bywa wiecej i szybko zaczyna to miec znaczenie.

Jesli masz na mysli strumieniowanie obrazu gry to na razie nie istnieje
technologia ktra to potrafi przez internet i jest grywalna,

No, telewizja moze byc przez internet dystrybuowana, wiec w zasadzie
istnieje. Serwer z kilkoma kartami graficznymi, sprzetowa kompresja do
MPG, wysylka w swiat - i to wszystko realizowalne juz dzis ...

J.




J.F.

Posted: 28 Cze 2014 13:25:17



Pan J.F. napisa:
Ludzie si przyzwyczili do tego, e jednostki siy i masy s rwne.
Owszem. Ale mozna sie przyzwyczaic do innego.
Do wszystkiego mona, temu nie przecz. Chodzio mi tylko o to, e odkd

ludzie zaczli mwi o sile (w takim sensie, jak to opisuje fizyka), to
uywali jednostek masy. A waciwie byo odwrotnie -- masa bya pojciem
pniejszym wzgldem wczeniej znanego ciaru, bdcego szczeglnym
przypadkiem siy. Te cae niutony wcinito ludziom wycznie z tego
powodu, "eby byo naukowo".

Owszem. Ale to i tak kwestia przyzwyczajenia.

Tak jak stopnie Fahrenheita czy Celsjusza, mm Hg czy atmosfery.
Atmosfera (ta realna) to te naturalna jednostka cinienia.
W zasadzie nie. Niedostrzegalna. Dziala sobie z dwoch stron,
kompensuje sie i znika. Nie ma przelozenia na nic.
Na Mt. Blanc jest p atmosfery -- i ju wiadomo, e trzeba dwa razy

bardziej uwija si z pucami.

Ale ludzie tam nie zyja.
No dobra, zyja w Meksyku, ale na cisnienie nie narzekaja.

Ale tak si miesznie zoyo, e atmosfera techniczna, fizyczna,
i bar s do niej i do siebie bardzo zblione, cho cakiem inaczej
zostay zdefiniowane.
Owszem. Ale Anglicy musza pisac 14.5 psi i im to nie przeszkadza.
Tylko techniczni.


Wszyscy. Te barometry w calach rteci ...

Dlatego wci jest tak, e zdrowi psychicznie ludzie, gdy chc
przekaza wyobraenie o panujcym gdzie cinieniu mwi np. o
stu atmosferach, a paranoicy bredz o jakich megapaskalach.
Ale to przyzwyczajenie wlasnie. Wiesz ze 100 at to duzo, ale nie
za duzo.
Na Wenus jest cinienie ciraca 100 atmosfer, a na Marsie 0,01 atmosfery.

Ludzie sobie wyobraaj "jak by si tam czuli" (i od razu wiedz, e
nie najlepiej).

Ludziom sie moze wydawac ze i 2at to duzo.

Uzywal bys od malego, to bys wiedzial co to znaczy jak lina czy
silownik ma 5kN.
Przecie wiem, e to okoo p tony. Czyli lina, na ktrej moe p
tony zawisn, albo siownik, ktry tyle podniesie. Bardzo praktyczne.

Ale widzisz - przeliczyles szybko na tony, a ile to jest tona to
wiesz. A jakbys od malego widzial wszedzie niutony to bys wiedzial.

Od maego, to ja wiedziaem, e 10kG to sporo, bo wiadro wody udawao mi
si podnie, cho z trudem. A 50kG, to bardzo duo, bo worka cementu ju
nie uradziem. Niczego nie musiaem przelicza.

Ale jednak przeliczyles 5kN na kG. Dalej wiedziales ile kG to duzo, a
ile malo. Jakbys od malego widzial na worku napis "ciezar 500N", to
bys nie musial przeliczac.
No ale naukowe podejscie zabrania umieszczac takiego napisu :-)

Ty musisz 1000psi przeliczyc na atmosfery, Amerykanin pewnie 150at
przeliczy na psi i dopiero powie "duzo".
Moe jak ma napompowa koa od szewrolety, to przelicza. Ale jak ma sobie

to wyobrazi, to a taki gupi nie jest -- wie, e trzy atmosfery s wtedy
gdy si wdusi trzy razy wicej powietrza ni byo we flaku.

Ale on wie ze kolo sie pompuje do 35 psi.

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.
To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem.
Mnie w szkole w oparciu o takie zaoenia kazali zadania z fizyki
rozwizywa. A dawno temu to byo.

Tylko ze to jawnie bylo "zaloz ze 10=1". A tu juz domyslnie tak.

Jeli na egzaminach na czeladnika oponiarskiego, to te dobrze. Przy
dokrcaniu rub przy koach mona tak przyj, dokadno wystarczajca.

A to egzaminy maturalne
http://www.dlamaturzysty.info/galeria/36234/133006/6439

Chodzio mi o oglne porzdki. Wystarczy popatrze choby na Gibraltar
-- zrobili wszystko, by wygld jak Londyn, a nie jak Hiszpaskie miato.
Tylko mgy nie udao si dowie tyle, ile by chcieli.

Ale potem masz interesy na calym swiecie, i nie musisz sie Europa
interesowac. Szczegolnie gdy sie Europe blokuje :-)

Od dawna dobrze wiedzieli, e w Europie nic ju nie zagarn, wic si nie
interesowali. Za to kradli po caym wiecie. Zawsze jednak by ostry
podzia midzy wysp, na ktrej siedzieli i koloniami (z definicji czym
gorszym). Mymy si (Polacy) te niele potrafili rozbija po kontynencie,
ale zawsze z myl o powikszeniu kraju, a nie ustanowienia kolonii
o zaznaczonych sztucznych granicach (naturalnych nie byo, bo my nie

No nie wiem. U nich chyba czesto ta gorszosc byla uzasadniona, moze w
Indiach nie, ale przeciez je podbili. W dodatku w owym czasie to oni
sami byli tacy ... kastowi.

wyspa). No i w tej caej Polsce od morza do morza przepyw kulturowy by
w obie strony. W t drug moe nawet czasem wikszy (nie tylko ruskie
pierogi). Ot, takie rnice historyczne, nie ebym co chcia wartociowa.

No nie wiem - u nas tez byla prowicja i stolyca.
Z tym ze bywalo ze Warszawa byla na prowincji, a stolica w Peterburku.

A curry sie w angielskiej kuchni zadomowilo. Podobnie jak np frytki.

J.




ACMM-033

Posted: 28 Cze 2014 17:33:56




A nie np. parametry
i koordynaty składników, dla zmniejszenia ilości przesyłanych informacji?

I sugerujesz ze tym sposobem user widzi 1000fps na swim monitorze "bo ma
mniej do przesłania" ?

Dlaczego? Zresztą, postawiłem argument przesyłania całego obrazu... a w to
miejsce tylko to, co wyżej zacytowałem. No, przecież wiadomo, że obraz
lokalnie. Chyba, że mniej zajmie przewachlować go w całości, niż pieścić się
ze szczegółami obiektów na nim...
Nie, nie chcę, by było 1000fps, chyba nie ma RAMDAC, który by tyle wyśpiewał
do monitora. Chcę, aby po prostu komputer miał czas zarówno na inne zadania,
jak i inne transfery.


Tak, obraz tworzony jest bit po bicie. Przez kartę graficzną *LOKALNIE*
zazwyczaj z prędkością mniejszą niż 60fps (bywa że grubo mniejszą). Siec
wymienia jedynie dane dotyczące akcji w świecie gry. Czy będzie to 1ms czy
4ms nie ma żadnego znaczenia ponieważ i tak nie zdąży się w tym czasie
wyrenderować nawet pół ramki.

Jesli masz na mysli strumieniowanie obrazu gry to na razie nie istnieje
technologia która to potrafi przez internet i jest grywalna, a steam na

Nie oczekuję tego. Zresztą, podtrzymuję, że kładę na stabilność transferów.

Nie znam obecnie gry która wysyla *cały* obraz przez sieć na inny komputer
wiec zakładam z pewnością bliską 100% że AlexY pisząc coś o tym że ma 4x
szybciej w kontekście gier po prostu powtarza audiofilskie voodoo i trzeba
to w zarodku zdusić.

No, ja przede wszystkim chcę konkretnie dociec o co chodzi, bo aby w coś
uderzyć, nawet, jeśli nie ma racji, muszę wpierw wiedzieć w co. Nie lubię
walić na oślep w takich sprawach, bo wiem, że można bardzo się pomylić. (nie
twierdzę, że tego nie robię, chętnie przyjmę korektę, jeśli będzie rzeczowa
i spokojna, nie podszyta agresją, pychą, zarozumialstwem, itd, itp...)




AlexY

Posted: 27 Cze 2014 16:58:58



Użytkownik Pszemol napisał:
Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie. Abyś
miał jakiś miarodajny wynik zrób ten sam test po kablu i po WiFi.
Jeszcze w czasach świetności pierwszego starcrafta grywałem dość
intensywnie ze znajomymi, jeden z nich po WiFi, jak był z nami
w grze to mieliśmy pokaz slajdów.

Jasne... i oczywiście działo się to przez wifi... a to było wtedy g czy
jeszcze b?

Tak, przez WiFi, jak podpiął kabel było jak trzeba, ale mu nie pasiło,
wolał pokaz slajdów grając na wyrze niż płynną grę przy biurku. g, na
pewno, aż tak dawno to nie było.




Pszemol

Posted: 28 Cze 2014 00:57:08



Dwa pokoje od routera masz żelbetonową ścianę nośną która ekranuje
router a nie masz zakłóceń od sąsiadów. Zresztą ile masz kanałów wifi?
Ja nic nie mam :) Mowa była o mieszkaniu szwagra.


Czyli że w mieszkaniu 70m2 nie wystarczy jeden router WiFi?

Nic takiego nie napisałem... Po prostu trzeba przemyśleć umiejscowienie
nadajnika tak, aby przewidzieć miejsca gdzie będzie fala tłumiona.

Ale z drugiej strony widać kilkanaście czy nawet więcej sieci sąsiadów,
więc jednak sygnał przechodzi przez więcej niż 2 ściany. Jak się nie
obrócić zawsze plecy z tyłu ;)

Kilkanaście a nawet więcej mówisz? :-)

10? 12? Ustaw sobie taki kanał na którym nie masz blisko sąsiadów...
Albo ustaw router tak, aby automatycznie dobierał kanał na którym cisza.
A jak ktoś nie chce bawić się w taką ciuciubabkę albo nie umie

konfigurować sprzętów informatycznych?

To może zapłacić komuś, komu się chce bawić za pieniądze...

W końcu to urządzenie domowe, nie profesjonalny sprzęt.
Po włączeniu ma działać, bez codziennej obsługi, bo ktoś coś włączył.

Z taką ideologią właśnie masz problemy jakie opisałeś u szwagra.

Ja tam wolę jednak kabelek, może oldskul ale pewniejszy w użyciu
i haseł nie trzeba wklepywać, włamać się też trudniej :)

Z tym że my omawiamy PowerLine network, to tak samo włamać się
łatwo jak do wifi, wystarczy wpiąć się w kable zasilające mieszkanie
po liczniku...
No tak, bo to takie proste. Rozwalić skrzynkę i pociągnąć kabel przez

korytarz a potem jeszcze złamać szyfrowanie.

Często skrzynka jest i tak rozwalona, wpiąć można konwerter
z power line na wifi i nawet zasilanie jest pod ręką...
I wtedy kabla po korytarzu ciągnąć nie trzeba.

Przy WiFi masz wszystko na tacy bez wychodzenia z domu, pozostaje tylko
złamać hasło (chociaż tylko to może złe słowo, ale nie trzeba wykonywac
fizycznej ingerencji w żadne instalacje).

No ale co Ci to da? Co tam Ci tak cennego chula po sieci?

A co do tych listew to sobie popatrzyłem na ceny, i taniej pewnie
wyjdzie skuć tynk, położyć nowe przewodu i gniazdka a potem
wszystko wygładzić i pomalować niż instalować te wynalazki.

:-) Dokładnie. Co parę lat i tak warto zrobić mały remont z malowaniem.
Wtedy można łatwo gniazdko przesunąć w lewo-prawo zgodnie z nowymi
potrzebami i sobie miejsce po starym zatynkować i zamalować.

Zwłaszcza gniazdka do sieci komputerowej mają promocyjne ceny
i ograniczenie do 200Mbs na całość transmisji.

Wifi lepsze.
Na kablu 1Gb na każdym podłączonym urządzeniu bez łaski, bez konfiguracji,

sprawdzania kanałów i najbezpieczniejsze ze wszystkich metod. Ale co kto
lubi ;)

Mówimy o uniwersalności - kabel kosztuje sztywność planów.





AlexY

Posted: 27 Cze 2014 16:56:40



Użytkownik Sebastian Biały napisał:
Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie.

Ile ramek obrazu zdąży wyświetlić karta w 1ms a ile w 4ms?

Co to ma do rzeczy? Realne pingi w czasie gry są w zakresie 20-200ms.

Zaczynam się zastanawiać czy pingi w grach to nie to samo co sznury od
prodziża w audiofilstwie. Czyli placebo.

Grając w pasjansa czy szachy tak, w przypadku FPS, gier wyścigowych itp
pojedyncze ms decydują kto kogo pierwszy zastrzeli.

PS. Lepsze systemy operacyjne operują w us.

Obróbka pakietu danych trwa znacznie dłużej.




AlexY

Posted: 27 Cze 2014 16:51:13



Użytkownik Pszemol napisał:
Poza tym - mikrofalę rozwiąż tak: zamiast takiej małej, na blat
kuchenny,
wybierz większą i zamontuj na stałe, tam gdzie montujesz "okap" nad
piecem, i podłącz ją na stałe do prądu... Mikrofala będzie od razu
z wywiewem i światełkiem. Problem gniazdka z głowy.

To rozwiązanie ma uwalniać czy zniewalać?

To rozwiązanie ma przede wszystkim dawać więcej miejsca na blacie
kuchennym który przestaje być zagracony kuchenką-skrzynką którą
niestety trzeba podłączyć do gniazdka w ścianie...
Kuchenka mikrofalowa nad kuchnią gazową/piecem to rozwiązanie
bardzo ładne i funkcjonalne, dodatkowo oszczędzasz gniazdko w ścianie.

Nie miałem na myśli wstawiania mikrofali w mebel dla wygody bo już tak
miałem i wiem że to się sprawdza, chodzi mi o wymuszenie tego
rozwiązania coby tej listwy nie przeciążać.

No i w efekcie wychodzi na to że w kuchni jest to zbędne, wszystko
podpięte na sztywno a przy blacie i tak zawsze w zasięgu miksera
jakieś gniazdko jest, czyli stanęło na moim: nie do kuchni. Dziękuję :)

Nie bardzo wyszło na Twoje, bo Ty się akurat przyczepiłeś czegoś
co jest zupełnie nieistotne a wręcz jest obciążalność prądowa spora.

Jest spora ale nie dość, moje zabezpieczenie przedlicznikowe to 100A,
gniazdka kuchenne mają akurat bezpiecznik 32A, więc na styk, zero
zapasu. I jeśli dla oszczędzenia listwy coś mam puszczać osobnym kablem
(tylko kuchenka elektryczna ma swój) to nie widzę sensu.




J.F.

Posted: 28 Cze 2014 20:03:26



Pan J.F. napisa:
Na Mt. Blanc jest p atmosfery -- i ju wiadomo, e trzeba dwa
razy bardziej uwija si z pucami.

Ale ludzie tam nie zyja.
No dobra, zyja w Meksyku, ale na cisnienie nie narzekaja.

Czyli e jak si cinienie zmniejszy o poow, to nie ma co narzeka.
Akurat bardzo uyteczny wniosek, ktry wypywa wprost z uycia sensownych
jednostek.

Ale ja o tym ze to cisnienie takie malo realne jest.
Jakies jest, zawsze bylo, nikt nie czuje, zmienia sie ... wiekszosc
tego tez nie czuje, dopiero w szkole o tym ucza. Przelozenia na
technike niemal nie ma. Na wyobraznie tez nie.

Ale tak si miesznie zoyo, e atmosfera techniczna, fizyczna,
i bar s do niej i do siebie bardzo zblione, cho cakiem inaczej
zostay zdefiniowane.
Owszem. Ale Anglicy musza pisac 14.5 psi i im to nie przeszkadza.
Tylko techniczni.

Wszyscy. Te barometry w calach rteci ...

Cinienie "meteorologiczne", to odchyka w gr (wy) lub w d (ni)
od normalnego. Ona jest niewielka, nie przekracza kilku procent. Nikt
nie mwi, e ni mia 98,3412% cinienia normalnego. Wic nie jest tak
wane, czy meteorolog bdzie gada, o calach, milimetrach, milibarach
czy hektopaskalach. Wane, by pamita ile to jest normalne i jakie
bywaj odchyki.

Otoz to - co nazywam przyzwyczajeniem.
I dlatego nie ma co na angielskie jednostki narzekac.

Ty musisz 1000psi przeliczyc na atmosfery, Amerykanin pewnie 150at
przeliczy na psi i dopiero powie "duzo".
Moe jak ma napompowa koa od szewrolety, to przelicza. Ale jak
ma sobie to wyobrazi, to a taki gupi nie jest -- wie, e trzy
atmosfery s wtedy gdy si wdusi trzy razy wicej powietrza ni
byo we flaku.
Ale on wie ze kolo sie pompuje do 35 psi.
Bo tak ma napisane. Na samochodzie i na kompresorze. Niczego sobie

nie przelicza i nie mowi czy duo, czy mao.

No wlasnie. Wiec jak widzi gdzies "cisnienie 350psi" to wie ze to
duzo. A jak mial butle spawalnicza, czy nurkowa i musial do
legalizacji oddawac, to wie ze 2000 psi to bardzo duzo.
A 100 atm to nie wie.

eby byo mieszniej, to niektrzy *dla wygody* przyjmuj, e
*z definicji* 1 N = 0,1 kG.
To chyba juz do programu szkolnego trafilo, chyba w jakis egzaminach
widzialem. [...]
http://www.dlamaturzysty.info/galeria/36234/133006/6439

Chodzi o zadanie drugie? Przecia tam niczego nie trzeba zakada --
jest masa w kilogramach, przyspieszenie w m/s, wic i sia w naturalny
sposb wychodzi w niutonach. Wprost, bez adnych przyblie.

Ups, pomylka.

To juz nie wiem - pomylilem sie teraz przy szukaniu, czy juz
wczesniej. Bo mi utkwilo ze tak bez slowa zastrzezenia przyjmuja
wspolczynnik 10.

Od dawna dobrze wiedzieli, e w Europie nic ju nie zagarn, wic si nie
interesowali. Za to kradli po caym wiecie. Zawsze jednak by ostry
podzia midzy wysp, na ktrej siedzieli i koloniami (z definicji czym
gorszym). Mymy si (Polacy) te niele potrafili rozbija po kontynencie,
ale zawsze z myl o powikszeniu kraju, a nie ustanowienia kolonii
o zaznaczonych sztucznych granicach (naturalnych nie byo, bo my nie
No nie wiem. U nich chyba czesto ta gorszosc byla uzasadniona, moze w
Indiach nie, ale przeciez je podbili. W dodatku w owym czasie to oni
sami byli tacy ... kastowi.
No jasne, jak si kogo najedzie, to dobrze mie za wczasu przygotowane

uzasadnienie dla tej gorszoci. A jeszcze lepiej argumentacj, e od tego
najechania im si poprawi.

Ja tylko o tym ze w wielu wypadkach nie bylo co "importowac".
A ze ich traktowali jak gorszych ... to akurat w Europie norma byla,
ze jedni byli lepsi, a inni gorsi.

wyspa). No i w tej caej Polsce od morza do morza przepyw kulturowy by
w obie strony. W t drug moe nawet czasem wikszy (nie tylko ruskie
pierogi). Ot, takie rnice historyczne, nie ebym co chcia wartociowa.

No nie wiem - u nas tez byla prowicja i stolyca.
Z tym ze bywalo ze Warszawa byla na prowincji, a stolica w Peterburku.

Jak w Peterburku, to ju nie "u nas".

No ale kultura propagowala ze stolicy na prowincje :-)

A curry sie w angielskiej kuchni zadomowilo. Podobnie jak np frytki.
Curry si nie "zadomowio", tylko zostao *wymylone* przez angielsk

kuchni. W Indiach nigdy nie byo czego takiego jak "curry powder".
Anglicy wymylili t mikstur, by mc w szybki sposb uzyska imitacj
kuchni indyjskiej -- zasypi onym proszkiem zaszlachtowanego barana,
zamiast doda sosu mitowego, i ju maj baranin po hindusku.

No ale widzisz - widac lepsza baranina po hindusku niz po brytyjsku,
i poczucie wyzszosci temu nie przeszkodzilo ...

J.




Jarosław Sokołowsk

Posted: 28 Cze 2014 21:15:49



Pan J.F. napisa:

Na Mt. Blanc jest p atmosfery -- i ju wiadomo, e trzeba dwa
razy bardziej uwija si z pucami.

Ale ludzie tam nie zyja.
No dobra, zyja w Meksyku, ale na cisnienie nie narzekaja.

Czyli e jak si cinienie zmniejszy o poow, to nie ma co narzeka.
Akurat bardzo uyteczny wniosek, ktry wypywa wprost z uycia
sensownych jednostek.

Ale ja o tym ze to cisnienie takie malo realne jest.
Jakies jest, zawsze bylo, nikt nie czuje, zmienia sie ... wiekszosc
tego tez nie czuje, dopiero w szkole o tym ucza. Przelozenia na
technike niemal nie ma. Na wyobraznie tez nie.

Niektrych podobno upie w krzyu na zmian cinienia. Wic czuj.
A na wyobrani akurat wpyw ma -- do mnie to trafia, gdy stoj
na grze i wiem, e mam tu na przykad poow z tego tlenu, co
u mnie w dolinach (dobrze, e upanie w kociach nie zwiksza si
proporcjonalnie do tej odchyki).

Cinienie "meteorologiczne", to odchyka w gr (wy) lub w d (ni)
od normalnego. Ona jest niewielka, nie przekracza kilku procent. Nikt
nie mwi, e ni mia 98,3412% cinienia normalnego. Wic nie jest tak
wane, czy meteorolog bdzie gada, o calach, milimetrach, milibarach
czy hektopaskalach. Wane, by pamita ile to jest normalne i jakie
bywaj odchyki.

Otoz to - co nazywam przyzwyczajeniem.
I dlatego nie ma co na angielskie jednostki narzekac.

Na meteorologiczne -- nie ma. Na te pozostae te nie, bo skoro si
przyzwyczaili, to niech maj ciar i si w funtach. Ja narzekam
tylko na gupie pomysy eliminowania dobrych miar, ktre si przyjy,
i zastpowanie ich nowymi, cakiem od czapy w danych warunkach.

Ty musisz 1000psi przeliczyc na atmosfery, Amerykanin pewnie 150at
przeliczy na psi i dopiero powie "duzo".
Moe jak ma napompowa koa od szewrolety, to przelicza. Ale jak
ma sobie to wyobrazi, to a taki gupi nie jest -- wie, e trzy
atmosfery s wtedy gdy si wdusi trzy razy wicej powietrza ni
byo we flaku.
Ale on wie ze kolo sie pompuje do 35 psi.
Bo tak ma napisane. Na samochodzie i na kompresorze. Niczego sobie
nie przelicza i nie mowi czy duo, czy mao.

No wlasnie. Wiec jak widzi gdzies "cisnienie 350psi" to wie ze to
duzo. A jak mial butle spawalnicza, czy nurkowa i musial do
legalizacji oddawac, to wie ze 2000 psi to bardzo duzo.
A 100 atm to nie wie.

No jasne, bo kady Anglik, to pasjami oddaje butle spawalnicze do
legalizacji. Zaraz jak tylko skoczy gra w krykieta i wypije herbat.
Jak gociu techniczny, to wie ile tych psi ustawa przewiduje. A ja
z kolei nie mam pojcia ile atmosfer dla jakiej butli ma by -- nie
znam si na tym.

Wpisaem w gugla po angielsku "mariana trench pressure". Na pierwszym
miescu wyszed link w ktrym stoi "about a thousand times the standard
atmospheric pressure at sea level". Bo jak lepiej trafi do prostego
czowieka?

No jasne, jak si kogo najedzie, to dobrze mie za wczasu przygotowane
uzasadnienie dla tej gorszoci. A jeszcze lepiej argumentacj, e od
tego najechania im si poprawi.

Ja tylko o tym ze w wielu wypadkach nie bylo co "importowac".
A ze ich traktowali jak gorszych ... to akurat w Europie norma byla,
ze jedni byli lepsi, a inni gorsi.

Wcale nie norma. Litwini przejli kultur rusk, bo bya lepsza.
Wadysaw Jagieo gada po biaorusku, a po litewsku moe co tam
duka, eby si z jakim dworskim ciur porozumie. Tego mu do dzisiaj
mudzini zapomnie nie potrafi. Mymy chadzali w kontuszach i upanach
przewizywanych pasem z kutasami. Stroje wzite wprost ze wschodu. Do
kuchni te przywdrowo w onych czasach mnstwo korzeni, do ktrych
dostp by atwy. Ale od razu nazywalimy to nasz kuchni. W ogle
mnstwo z przejtej kultury materialnej uznalimy za wasne. Anglik
za podwczas wsuwa mierdzce zepsute miso i nawet nie marzy
o "curry powder" z Lidla.

No nie wiem - u nas tez byla prowicja i stolyca.
Z tym ze bywalo ze Warszawa byla na prowincji, a stolica w Peterburku.

Jak w Peterburku, to ju nie "u nas".

No ale kultura propagowala ze stolicy na prowincje :-)

Moe u Moskali. Ale nie u nas. U nas, jak stolic spawili na tratwach
w d Wisy, to trafili na niemal kompletn pustyni. Kultur trzeba
byo zwozi z najdalszych zaktkw Rzplitej. Mam czasem wraenie, e
proces ten jeszcze si nie zakoczy.

A curry sie w angielskiej kuchni zadomowilo. Podobnie jak np frytki.
Curry si nie "zadomowio", tylko zostao *wymylone* przez angielsk
kuchni. W Indiach nigdy nie byo czego takiego jak "curry powder".
Anglicy wymylili t mikstur, by mc w szybki sposb uzyska imitacj
kuchni indyjskiej -- zasypi onym proszkiem zaszlachtowanego barana,
zamiast doda sosu mitowego, i ju maj baranin po hindusku.

No ale widzisz - widac lepsza baranina po hindusku niz po brytyjsku,
i poczucie wyzszosci temu nie przeszkodzilo ...

Dalej Brytyjczycy jedz do paskudnie, nawet gdy uyja jakich
proszkw. Chyba e pjd do Hindusa, Syryjczyka, Chiczyka czy
innego przybysza z kraju, w ktrym ceni si jedzenie.




AlexY

Posted: 28 Cze 2014 23:24:47



Użytkownik J.F. napisał:
Dnia Fri, 27 Jun 2014 17:40:21 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
Pan J.F. napisał:
Jak glownie w jednym miejscu, to postawic w poblizu AP.
Moc sie wtedy nie ustawi jakos automatycznie ?

W laptopie może się i ustawi, ale nie w AP. Przecież on *z założenia*
ma obsługiwać obszar w promieniu iluś metrów i służyć z ochotą każdemu
chętnemu. Dlatego jeśli bloczysko wielkie, to jesteśmy w polu rażenia
niemal setki takich nadajników.

Ale jakiejs negocjacji mocy nie ma ?

Nie, ten ficzer jest dopiero na etapie dostosowywania do WiFi
(standaryzacja itp)

[..]




AlexY

Posted: 28 Cze 2014 23:40:18



Użytkownik "Dariusz K. Ładziak" napisał:
Użytkownik Pszemol napisał:
WiFi miało sens dopóki nie władowali tego do prawie każdego urządzenia
na prąd, a ludzie w swoim lenistwie nie mogą choćby jednego kabelka
podłączyć, wszystko musi być bezprzewodowe.

Bo teraz jak władowali do każdego sprzętu to wifi ma mniejszy sens???
Nie rozumiem tej "logiki" :-)

Pszemolu drogi, z łącznością radiową widać nie masz szczególnie dużych
doświadczeń. Uwierz człowiekowi, który w temacie siedzi od czterech
dziesięcioleci bez mała - eter nie z gumy, nie rozciągniesz... W
określonym wycinku widma EM na określonym obszarze może działać
skończona liczba nadajników o danej mocy - jak będzie więcej to zaczną
sobie przeszkadzać, aż do stanu tzw. "zawału elektromagnetycznego" - coś

Wiesz jak działa WCDMA? Trochę mi zeszło zanim zaakceptowałem że jednak
da się zrobić jednoczesną transmisję wielu urządzeń w jednym kanale
radiowym. Limit urządzeń jest nadal ale narzucony przez protokół.

[..]




AlexY

Posted: 28 Cze 2014 23:55:37



Użytkownik Sebastian Biały napisał:
Ja mam do bramy poniżej 1ms, to już 4 razy szybciej niż u Ciebie.
Ile ramek obrazu zdąży wyświetlić karta w 1ms a ile w 4ms?
Myślisz, że to cały obraz jest bit po bicie pchany?

Myslę że wiem na ten temat grubo więcej niz statystyczny Kowalski.

A nie np. parametry
i koordynaty składników, dla zmniejszenia ilości przesyłanych informacji?

I sugerujesz ze tym sposobem user widzi 1000fps na swim monitorze "bo ma
mniej do przesłania" ?

Tak, obraz tworzony jest bit po bicie. Przez kartę graficzną *LOKALNIE*
zazwyczaj z prędkością mniejszą niż 60fps (bywa że grubo mniejszą). Siec

60Hz to dolny limit VGA, czasami można wymusić mniej ale większość
monitorów tego nie wyświetli, standard to 75Hz (poniżej 72Hz widzę
migotanie białych powierzchni) a maniacy używają 120Hz.

wymienia jedynie dane dotyczące akcji w świecie gry. Czy będzie to 1ms
czy 4ms nie ma żadnego znaczenia ponieważ i tak nie zdąży się w tym
czasie wyrenderować nawet pół ramki.

ping do routera ma tu niewiele do rzeczy.

Jesli masz na mysli strumieniowanie obrazu gry to na razie nie istnieje
technologia która to potrafi przez internet i jest grywalna, a steam na
ten przykład wymaga aby serwer i kilent byli w jednej sieci lokalnej,
więc pingi nie mają znaczenia a technologia wykonania sieci wątpie aby
była mierzalna poza placebo.

Nie znam obecnie gry która wysyla *cały* obraz przez sieć na inny
komputer wiec zakładam z pewnością bliską 100% że AlexY pisząc coś o tym
że ma 4x szybciej w kontekście gier po prostu powtarza audiofilskie
voodoo i trzeba to w zarodku zdusić.

Moje posty są niewidoczne czy jak? Nie widzę byś się odniósł do mojej
I bądź łaskaw nie przekręcać moich słów, ACMM-033 podał czas ping do
paru miejsc, jedyne co mogłem podać a byłoby miarodajne to ping do
routera, reszta zależy od zbyt wielu czynników.




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowied

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wycz BB code


Zanim wylesz jak wiadomo z polskimi znakami, upewnij si czy kodowanie znakw w twojej przegldarce to ISO-8859-2
 » Login  » Haso 
 

Telefon - urzdzenie pozwalajce na dwustronne przesyanie gosu na odlego pomidzy dwoma lub wiksz liczb aparatw.
Gwnymi czciami aparatu telefonicznego s: mikrofon przetwarzajcy dwiki na sygnay elektryczne, suchawka (lub gonik) przetwarzajca sygnay elektryczne na dwiki (mikrofon i suchawka tworz zwykle zesp o wsplnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie take suchawk), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzajca impulsy wybircze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywoujcy abonenta (dzwonek).
Ta definicja telefonu jak znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiaby by by mocno zmieniona by cho w czci oddawa to czym telefon w ostatnich latach si sta...


© 2001-2017 | Polityka Prywatnoci & cookies
1 2 3

Online: Odwiedzajcy - 1
+ - 0
Najwicej odwiedzajcych: 156 [3 Sty 2017 14:01:55]
Odwiedzajcy - 156 / + - 0