cd-radio, elektronika
 ° Forum ° Odpowiedz ° Szukaj °

Forum: / Elektronika 2014 / Mobilne gniazdka elektryczne - używał ktoś coś takiego ?
Autor Wiadomość
Zachariasz Dorożyński

Posted: 26 Cze 2014 11:35:06



W dniu czwartek, 26 czerwca 2014 13:17:43 UTC+2 użytkownik Michal M. Lechanski napisał:



W kuchni trzymasz pralkę??? Dziwny jesteś trochę...



standard w UK... trochę więcej takich dziwnych :-)



--

M.

Tam w Łazience się nie da dotąd dokąd nie zrobi ktoś pralki na korbę podgrzewanej węglem. Gniazdek w łazienkach nie ma. A jak jest coś na prąd i ma swój włącznik to włącznik jest w suficie i uruchamia się go sznurkiem. Podobno można spotkać łazienki i kuchnie że woda zimna i ciepła są z tego samego kranu.




Michal M. Lechanski

Posted: 26 Cze 2014 12:48:43




Tam w Łazience się nie da dotąd dokąd nie zrobi ktoś
pralki na korbę podgrzewanej węglem. Gniazdek w łazienkach nie ma.

Przepisy dopuszczają jedynie gniazdka z galwaniczną izolacją np do
szczoteczki do zębów czy maszynki do golenia.

A jak jest coś na prąd i ma swój włącznik to włącznik jest w suficie
i uruchamia się go sznurkiem.

Sznurkiem to tylko światło.
Za pralką w kuchni (albo tzw utility room) przemawia fakt że miejsca w
tradycyjnych angielskich domach w łazienkach zbyt wiele nie ma.
Ostatnio jednak coraz częściej można zobaczyć pralki łazienkach, zawsze
są to jednak domy po remoncie. Podłącza się maszynę na stałe, do
hermetycznej puszki.

Podobno można spotkać łazienki i kuchnie że woda zimna i ciepła są z
tego samego kranu.

przesada, to to Anglicy już odkryli. Podobnie jak dwuszybowe okna.
Kiedyś "double glazing" to była specjalna folia, którą naklejało się na
szybę. Skuteczność zaj...a, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że
zazwyczaj okna były tak nieszczelne i często wypaczone.

P.S.
Kiedyś w angielskich sypialniach nie było ogrzewania - z powodu że
niepotrzebne jak się pod kołdrą schowasz...
Do zmywania, pomimo bieżącej wody w każdym domu, wciąż wielu ludzi używa
miski napełnionej wodą i wstawionej do zlewu.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 26 Cze 2014 14:58:06



Hello Marek,


nie zginął. Ktoś go przyuważył, że przed umyciem rąk nalewa do
umywalki gorącej wody, zakręca kran i w miarę potrzeby dolewa
zimnej -- taka pomysłowa emulacja umywalki z dwoma oddzielnymi
siurasami.
Ale po co emulować, nie mógł dobrać odpowiedniej temp. mieszając

odpowiednim ustawieniem kranu?

Dla Angoli to za trudne.





Zachariasz Dorożyński

Posted: 26 Cze 2014 15:25:03



W dniu czwartek, 26 czerwca 2014 16:58:06 UTC+2 użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Hello Marek,






nie zgin��. Kto� go przyuwa�y�, �e przed umyciem r�k nalewa do

umywalki gor�cej wody, zakr�ca kran i w miar� potrzeby dolewa

zimnej -- taka pomys�owa emulacja umywalki z dwoma oddzielnymi

siurasami.

Ale po co emulowa�, nie m�g� dobra� odpowiedniej temp. mieszaj�c

odpowiednim ustawieniem kranu?



Dla Angoli to za trudne.





--

Best regards,

RoMan

Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Jak widziałem i używałem patentu do prysznica to doszedłem do wniosku ze dla nich chyba nic nie jest za trudne. Dla nie wtajemniczonych. Przy wannie też oddzielne krany. Z kąpaniem w wannie nie problem. Ale prysznic przy takiej konfiguracji.




Michal M. Lechanski

Posted: 26 Cze 2014 16:33:21




Przy wannie też oddzielne krany. Z kąpaniem w wannie nie problem.
Ale prysznic przy takiej konfiguracji.

tak, mnie to też się spodobało - takie skrzyżowanie elektrycznej dojarki
ze stetoskopem...




Czarek

Posted: 26 Cze 2014 21:32:40





W dniu 2014-06-26 23:22, Bambaryla napisał/a:

lazienkach, (z tad te dwa krany),

"tąd" to od słowa "trąd"?




Bambaryla

Posted: 26 Cze 2014 21:46:35






W dniu 2014-06-26 23:22, Bambaryla napisał/a:

lazienkach, (z tad te dwa krany),

"tąd" to od słowa "trąd"?


Chyba nie... ale na pewno bardziej zdecydowanie.




Adam

Posted: 26 Cze 2014 21:59:11



Użytkownik ACMM-033 napisał:


Mam w robocie jednego takiego, nie używa ciepłej wody ani ogrzewania,
szkot, pół-polak.

...Chcesz powiedzieć między wierszami, że się nie myje? Nawet latem?

Wręcz przeciwnie, do jego higieny nie mam zastrzeżeń, myje się w zimnej.


Szkoci to twardziele ;)






Zachariasz Dorożyński

Posted: 26 Cze 2014 22:21:13



W dniu czwartek, 26 czerwca 2014 23:59:11 UTC+2 użytkownik Adam napisał:

U�ytkownik ACMM-033 napisa�:







Mam w robocie jednego takiego, nie u�ywa ciep�ej wody ani ogrzewania,

szkot, pďż˝-polak.



...Chcesz powiedzie� mi�dzy wierszami, �e si� nie myje? Nawet latem?



Wr�cz przeciwnie, do jego higieny nie mam zastrze�e�, myje si� w zimnej.





Szkoci to twardziele ;)







--

Pozdrawiam.



Adam

I pomyśleć że Szkoci są wygnanymi za za brak zmysłu oszczędzania krakowianami.




Zachariasz Dorożyński

Posted: 26 Cze 2014 23:23:30



W dniu środa, 25 czerwca 2014 16:58:38 UTC+2 użytkownik Adam Górski napisał:
Witam,



Znalazłem coś takiego w ofercie TME. Jest to swoistego rodzaju nowe

podejście do montażu gniazdek elektrycznych w domu.

Remontuje sobie domek więc pomyślałem, że może by coś takiego spróbować.



Używał ktoś podobnego rozwiązania ? Ceny trochę nie teges, ale z drugiej

strony - raz i na lata.



Wydaje mi się to całkiem fajne rozwiązanie , bo zawsze mam gniazdka nie

tam gdzie chciałem. Zwłaszcza kurcze w kuchni :).



Sznurek poniżej:

http://www.tme.eu/pl/Document/5dd078a36cfaa20e97e953513951dc04/Mainline.pdf



Pozdrawiam



Adam Górski



---

Ta wiadomość e-mail jest wolna od wirusów i złośliwego oprogramowania, ponieważ ochrona avast! Antivirus jest aktywna.

http://www.avast.com

W kuchni mamy 8 gniazdek i dwa przedłużacze, każdy z trzema gniazdkami. Podłączone w tej chwili do nich jest: czajnik, ekspres do kawy, kuchenka mikrofalowa, opiekacz, ładuje się bateria do papierosa, zasilacz do laptoka, lodówka, radio, telewizor, dekoder do telewizora, zasilacz do anteny do telewizora. Oczywiście nikt wszystkich dużych obciążeń nie włącza bo założyłem na ten obwód bezpiecznik 16A. Trudno uwierzyć że jak potrzeba włączyć zmywarkę to trzeba wyciągnąć wtyczkę od czajnika albo ekspresu. Bo tam gdzie stoi są tylko dwa gniazdka. Problem nie jest w tym że gniazdko jest w jakimś miejscu i jak by się dało je przesunąć o metr to by było fajnie. Problem jest z potrzebą ilością gniazdek. Kuchenki elektrycznej nie liczyłem, bo ona jest na gniazdku dedykowanym tylko do niej.




Pszemol

Posted: 27 Cze 2014 01:37:17



Do zmywania, pomimo bieżącej wody w każdym domu, wciąż wielu
ludzi używa miski napełnionej wodą i wstawionej do zlewu.

Ten patent to nie zacofanie tylko raczej respekt dla Natury
i oszczędzanie czystej wody...





Adam

Posted: 27 Cze 2014 08:33:17



(...)
U szwagra w bloku dwa pokoje od routera już nie można sygnału złapać,
bo sąsiedzi wszystko zagłuszają, więc albo kabel albo wstawić w
połowie mieszkania jakiś przekaźnik który zagłuszy sąsiadów :)

Dwa pokoje od routera masz żelbetonową ścianę nośną która ekranuje
router a nie masz zakłóceń od sąsiadów. Zresztą ile masz kanałów wifi?
10? 12? Ustaw sobie taki kanał na którym nie masz blisko sąsiadów...
Albo ustaw router tak, aby automatycznie dobierał kanał na którym cisza.

(...)

Jesteś w mylnym błędzie ;)

Kanałów jest kilka lub kilkanaście (w zależności od kraju), ale kanały
zachodzą na siebie. Stąd w zasadzie można używać trzech lub czterech,
aby się wzajemnie nie zakłócały:
http://www.metageek.net/support/why-channels-1-6-and-11/

Dlatego też switche WiFi, które montowałem halach takich jak np. Auchan,
DHL czy inne Leroye kosztują tysiące dolarów - cena tego, że nawet na
magazynach wysokiego składowania musi być w każdym miejscu pełne pole.
Stąd też AP (albo AP Switch) wisi co kilkanaście metrów.





Mirosław Kwaśniak

Posted: 27 Cze 2014 09:32:54



Dlatego też switche WiFi, które montowałem halach takich jak np. Auchan,
DHL czy inne Leroye kosztują tysiące dolarów - cena tego, że nawet na
magazynach wysokiego składowania musi być w każdym miejscu pełne pole.
Stąd też AP (albo AP Switch) wisi co kilkanaście metrów.

Potwierdzam.

W jednym hotelu wisiały przy kazdych drzwiach, a w innym robisz trzy piętra w
dół i półtora kroku do przodu i skłon w lewo ;)




J.F.

Posted: 27 Cze 2014 14:08:04



Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał
Wiele lat temu, gdy znajomi kupili sobie laptopa, poradziłem im
zainstalowanie w domu Wi-Fi. W zeszłym roku
nowy operator dał im nowy router z wbudowanym AP, więc był dobry
powód, żeby wszystko przekonfigurować. Laptop wykrył ponad 70
sieci w otoczeniu! I z tym nowym sprzętem działa dużo gorzej, niż
ze starym -- to efekt tego, że producenci i operatorzy wiedzą jaki
zrobił się tłok, więc celowo ograniczają moce i zasięgi. W takich
warunkach "kanał, na którym cisza", to abstrakcja. Ale laptop i tak
używany jest przeważnie w jednym miejscu, więc został podłączony
kabelkiem.

W laptopie wifi ma pewien sens - urzadzenie z zalozenia przenosne, po
co do tego jeszcze fefnascie kabelkow.
Jak glownie w jednym miejscu, to postawic w poblizu AP.
Moc sie wtedy nie ustawi jakos automatycznie ?

A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?
Bo oprocz ogolnikow to szczegolowszy opis trudno znalezc, a interesuje
mnie
a) sposob potwierdzania - karta sama jakos retransmituje jak nie
dotarlo ?
b) dostep do eteru ... tyle nadajnikow powinno sie zaklocac, modulacja
jakas odporna, czy jak w ethernecie - czekaja na cisze w eterze ?

Bo na razie mnie dziwi dlugi czas pinga w warunkach zaklocen i niski
efektywny transfer nawet na bliska odleglosc.

J.





J.F.

Posted: 27 Cze 2014 14:14:20



Brytyjczyce dawno mogli by sobie, wzorem innych nacji, montowac
baterie
mieszajace wode, jednak z jakiegos powodu robia to niechetnie.

Brytyjczycy mają po prostu fiksum-dyrdum na punkcie tych swoich

kraników.
Przywiązani są do nieh tak, jak do setek (tuzinów i kop -- może tak
lepiej
to wyrazić) rozmaitych imperialnych jednostek miar, każda do
opisywania

Oni owszem, lubia tradycje.
Ale na jednostki miar bym nie przekladal - ludzie sa przyzwyczajeni i
tak latwo nie przechodza na nowe.
Sam nie uzywam np paskali. A ile lat ludzie mowili o milionach zl ?
To wymaga zmiany pokolenia, albo dwoch.

innej substancji. Brytyjczyk rzadko coś zrobi "wzorem innych nacji" a
już
w ogóle "z jakichs powodów niechętnie" patrzy na to, co wymyślono "na
konteynecie". Tymczasem tu na kontynencie wymiana kulturowa
przebiega bez
takich zahamowań.

Ale Europa to jedno, Brytyjczycy na calym swiecie byli, co sie dziwic
ze np kilogram dla nich malo uzyteczny, skoro wiecej kontrahentow na
buszle liczy towar itp.

J.





Dariusz K. Ładziak

Posted: 28 Cze 2014 16:04:25



Użytkownik Pszemol napisał:
WiFi miało sens dopóki nie władowali tego do prawie każdego urządzenia
na prąd, a ludzie w swoim lenistwie nie mogą choćby jednego kabelka
podłączyć, wszystko musi być bezprzewodowe.

Bo teraz jak władowali do każdego sprzętu to wifi ma mniejszy sens???
Nie rozumiem tej "logiki" :-)

Pszemolu drogi, z łącznością radiową widać nie masz szczególnie dużych
doświadczeń. Uwierz człowiekowi, który w temacie siedzi od czterech
dziesięcioleci bez mała - eter nie z gumy, nie rozciągniesz... W
określonym wycinku widma EM na określonym obszarze może działać
skończona liczba nadajników o danej mocy - jak będzie więcej to zaczną
sobie przeszkadzać, aż do stanu tzw. "zawału elektromagnetycznego" - coś
takiego występowało np. w połowie lat dziewięćdziesiątych w centrum
Warszawy. Jeden nadajnik z drugim nadajnikiem potrafiły się mieszać
dając wynikowe częstotliwości - używając jako mieszacza wyjścia
trzeciego nadajnika albo zardzewiałej rynny ("mieszacz Rynnowa").

Jak wszyscy wokół mają włączone WiFi i na potęgę próbują słać dane - to
znaczna część pakietów popada w kolizję z obcymi pakietami i nie zostaje
poprawnie odebrana. Potem próba wznowienia, pakiet z żądanie powtórki
też może zostać przykryty - w efekcie wszyscy nadają i nikt połączyć się
nie może...




ACMM-033

Posted: 28 Cze 2014 17:47:54




No, telewizja moze byc przez internet dystrybuowana, wiec w zasadzie
istnieje. Serwer z kilkoma kartami graficznymi, sprzetowa kompresja do
MPG, wysylka w swiat - i to wszystko realizowalne juz dzis ...

Miałem już w zeszłym wieku urządzenia duńskiej firmy Recam (nie wiem, czemu
ten pier*.*ony Google uparcie twierdzi, że chciałem wpisać Recap, kiedy
wcale nie... i nie zwraca mi oczekiwanych wyników... wiem o wyłączeniu
"-recap", coś musiałem pokręcić, albo firma dawno zniknęła) w pracy, gdzie
transmisja obrazu dała się przeprowadzić już przy 2Mbit/s, choć kolega,
który się tym zajmował mówił, że byle jąknięcie i obrazek się krztusił,
ostatecznie chyba przyjęto 6 Mbit/s. Kodek chyba właśnie MPEG-2. Jeszcze
długo nadajniki były analogowe (c.a. 15 lat...), ale tory przesyłowe na
łączach już cyfrowe.
Jednakże MPEGi wszelakie, to OIDP, kompresje stratne, a w grze to zależy
chyba na dobrym obrazie i niezarzynaniu łączy.




ACMM-033

Posted: 28 Cze 2014 18:04:59




Jak wszyscy wokół mają włączone WiFi i na potęgę próbują słać dane - to

No, będzie się działo, 600 tys. zamierzonych hotspotów UPC Wi-Free, cuda się
dziać będą (i już dzieją, choć rzecz dopiero wystartowała niecały miesiąc
temu jakoś tak)

znaczna część pakietów popada w kolizję z obcymi pakietami i nie zostaje
poprawnie odebrana. Potem próba wznowienia, pakiet z żądanie powtórki też
może zostać przykryty - w efekcie wszyscy nadają i nikt połączyć się nie
może...

:) :) Przypomniałeś mi czasy Packet-Radio, gdzie aby móc coś nadać, trzeba
po pierwsze, zaciągnąć blokadę szumów w radiu (tylko układy typu AM, dekoder
na XR-ach nie potrzebował/-uje blokady szumów), po drugie, aby wleźć przed
innych, to zaostrzyć "wejście" (no to ja też zaostrzam), do tego dowalić
mocy (i cóż, że ze Szwecji... tfuuu, i cóż, że to sąsiad 3 ulice dalej...)
tak gdzieś do 50W, nie zwracając uwagi na to, co się w tle dzieje (przy
podniesionych warunkach zestawiłem sobie połączenie z O...Opocznem? nie
pamiętam, SP9, sporo ponad 200 km. I nagle 2 kolegów zapragnęło sobie
poprzesyłać pliki, dając taką żyletę na paśmie, że wszystko inne pospadało,
ktokolwiek z kimkolwiek... Połączenie szlag trafił. Jeden wielki pierdolnik
na paśmie...
Pominę już wpływ braku transferu UDMA na dyskach, bo był bardzo istotny i
mocno niesympatyczny (i jedyny mój C64 radził sobie z tym znakomicie, a
pecety prawie leżały i kwiczały)...




Sławomir Januszkiewic

Posted: 28 Cze 2014 19:58:22




A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?
Bo oprocz ogolnikow to szczegolowszy opis trudno znalezc, a interesuje mnie
a) sposob potwierdzania - karta sama jakos retransmituje jak nie dotarlo ?
b) dostep do eteru ... tyle nadajnikow powinno sie zaklocac, modulacja
jakas odporna, czy jak w ethernecie - czekaja na cisze w eterze ?

Bo na razie mnie dziwi dlugi czas pinga w warunkach zaklocen i niski
efektywny transfer nawet na bliska odleglosc.

Dostęp trochę inny niż w Ethernecie. Jest to domena kolizyjna, ale

urządzenie unika kolizji (CSMA/CA) - tzn. urządzenie najpierw wysyła
sygnał próbny "pilota" i jeżeli nie nastąpiło "zderzenie" dostaje
pozwolenie na nadawanie. Jeżeli nadał to zakłada się, że doszło -
ewentualne retransmisje zależą od protokołów wyższych warstw.
Nadajniki oczywiście się zakłócają, de facto "niezależny radiowo" na
2,4GHz jest co 6-ty kanał (a dostępnych 13), a w n-ce możliwe jest
stosowanie par kanałów (1 i 7, 2 i 8 itd.) dla zwiększenia pasma i widać
jaki masz syf w eterze. Dodaj do tego wszechobecny BT, za czasów 802.11b
nazywany WiFi killer (potem przy g zmieniono modulację na bardziej
odporną, ale zakłócenia dalej są). Opieranie sieci, która ma działać w
miarę stabilnie i niezawodnie o WiFi w obecnych czasach to totalna pomyłka.

Nuter




J.F.

Posted: 28 Cze 2014 20:55:14



Dnia Sat, 28 Jun 2014 21:58:22 +0200, Sławomir Januszkiewicz
A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?

Dostęp trochę inny niż w Ethernecie. Jest to domena kolizyjna, ale

urządzenie unika kolizji (CSMA/CA) - tzn. urządzenie najpierw wysyła
sygnał próbny "pilota" i jeżeli nie nastąpiło "zderzenie" dostaje
pozwolenie na nadawanie. Jeżeli nadał to zakłada się, że doszło -
ewentualne retransmisje zależą od protokołów wyższych warstw.

Czyli jesli ping ma opoznienie 2s ... to co - kolizje byly, czy
pozwolenie po pilocie nie dotarlo ?

Dodaj do tego wszechobecny BT, za czasów 802.11b
nazywany WiFi killer (potem przy g zmieniono modulację na bardziej
odporną, ale zakłócenia dalej są).

Ja tam nie wiem, ale urzadzenia z BT i wifi sa przeciez standardem ..

J.




Sławomir Januszkiewic

Posted: 28 Cze 2014 22:58:31



Dnia Sat, 28 Jun 2014 21:58:22 +0200, Sławomir Januszkiewicz
A ktos sie orientuje jak wifi w ogole dziala ?

Dostęp trochę inny niż w Ethernecie. Jest to domena kolizyjna, ale
urządzenie unika kolizji (CSMA/CA) - tzn. urządzenie najpierw wysyła
sygnał próbny "pilota" i jeżeli nie nastąpiło "zderzenie" dostaje
pozwolenie na nadawanie. Jeżeli nadał to zakłada się, że doszło -
ewentualne retransmisje zależą od protokołów wyższych warstw.

Czyli jesli ping ma opoznienie 2s ... to co - kolizje byly, czy
pozwolenie po pilocie nie dotarlo ?

Bez analizatora i wódki nie razbieriosz. To jest eter - cholernie
zatłoczony obecnie. Pamiętaj też, że jest to half-duplex. AP ma też
swoje rzeczy do nadania w dół (do odbiorników) i w razie kolizji on
wygrywa (tzn. w kolizji nadawania AP kontra terminal wygrywa zwykle AP -
od standardu n są bodajże jakieś priorytety).
BTW CSMA/CA stosował standard kablowy 100VG-AnyLAN konkurent 100Base-T
czyli Ethernetu z CSMA/CD - nie przyjął się (i dobrze).

Dodaj do tego wszechobecny BT, za czasów 802.11b
nazywany WiFi killer (potem przy g zmieniono modulację na bardziej
odporną, ale zakłócenia dalej są).

Ja tam nie wiem, ale urzadzenia z BT i wifi sa przeciez standardem ..

Owszem są. I standardy te zakładają pewien poziom zakłóceń. Jak będzie
ich więcej to dupa zbita. Poza tym 2,4GHz to pasmo "otwarte" chuk wi co
tam może siedzieć w danej lokalizacji. Kiedyś walczyłem (bez skutku) z
kijowym zasięgiem, okazało się, że pobliżu "sieje" analogowa kamerka
monitoringu na to pasmo.

Ja zawsze preferuję kabel - jak się przemyśli sprawę to jest szybciej,
pewniej, wygodniej i elastyczniej (o aspektach prawno-kryminalnych nie
wspominam ;-)).

Nuter




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Telefon - urządzenie pozwalające na dwustronne przesyłanie głosu na odległość pomiędzy dwoma lub większą liczbą aparatów.
Głównymi częściami aparatu telefonicznego są: mikrofon przetwarzający dźwięki na sygnały elektryczne, słuchawka (lub głośnik) przetwarzająca sygnały elektryczne na dźwięki (mikrofon i słuchawka tworzą zwykle zespół o wspólnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie także słuchawką), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzająca impulsy wybiórcze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywołujący abonenta (dzwonek).
Ta definicja telefonu jaką znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiałby by być mocno zmieniona by choć w części oddawać to czym telefon w ostatnich latach się stał...


© 2001-2017 | Polityka Prywatności & cookies
1 2 3

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 156 [3 Sty 2017 14:01:55]
Odwiedzający - 156 / + - 0