cd-radio, elektronika
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Moto Giełda | monety klekcjonerskie | Sztabka |

Forum: / Dowcipy / Kto pamięta nowotwory językowe
Autor Wiadomość
Alex

Posted: 11 Gru 2009 21:37:09



jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.


Płacę podatek w postaci opowiadanka własnego autorstwa

Wacek Pakośnik
Był chłopcem wątłej budowy. Szczupła, wydłużona głowa, cienka szyja,
tułów, niczym tułów zagłodzonego królika, nóżki jak gałązki leszczyny. Ta
chudość spotęgowana była wielokrotnie kiedy stał całkiem nago. Niespotykanej
wielkości jądra umieszczone w gęsto obrośniętym włosami worku mosznowym oraz
fantastycznych rozmiarów członek sprawiały wrażenie jakby to Wacek był
przyczepiony do swoich genitaliów, a nie one do Wacka.
Był chłopcem o przeciętnym poziomie intelektualnym, takim jakich wielu pląta
się po ulicach. Nikomu nie wadził, nie wchodził w drogę... no... z wyjątkiem
przypadków, kiedy mijał się z kimś w wąskim korytarzu. Takie minięcie
łączyło się z chwilowym zablokowaniem przejścia i bolesnym przygnieceniem
jąder Wacka przez idącego z przeciwka.
Z czasem, w takich przypadkach Wacek nauczył się tuż przed mijanką brać
jedno jądro w ręce i wysuwać je nieco do przodu, co powodowało automatycznie
zmianę geometrii położenia jąder w stosunku do przekroju poprzecznego
korytarza w chwili mijania, i gdy tylko mijający w tym momencie starał się
obok Wacka przejść bokiem, obywało się bez bólu.
Najgorzej było z kąpielą. Czegóż ten chłopak nie wyczyniał aby dokładnie
umyć worek mosznowy. Z prąciem nie było problemów; robił to szczotką do
mycia pleców. Ale jądra stanowiły pierwszorzędny problem. Zbyt krótkie ręce
Wacka nie sięgały nawet połowy obwodu worka. Szczotka do mycia pleców,
porównując całość do globusa, sięgała najwyżej zwrotnika. A co z biegunem ?
I tu pomysłowość Wacka nie zawiodła: kładł się na plecach, mydlił cały
ręcznik, jego końce chwytał między palce obu nóg, i tak w dziwacznej
pozycji, balansując nogami we wszystkie strony tarł nim o skórę swego
balona, zmywając z niego pot, brud, a czasem spermę, której resztki po
dokonanym akcie samogwałtu wyciekały z penisa, zasychały między włosami,
klejąc je, tworząc tak zwane farfocle.
Całe życie Wacka było zdeterminowane przez genitalia. Specjalne slipy,
spodnie, muszla klozetowa. odpowiednio przystosowane siedzenia w
samochodzie, a właściwie ich brak...
Zakłady przemysłu gumowego wyprodukowały nawet kilkadziesiąt ogromnych
prezerwatyw, nadających się jednak w zasadzie tylko do przymierzenia i
ewentualnego onanizmu, gdyż partnerki seksualnej nie było dla Wacka nawet
wśród krów hodowanych w pobliskim gospodarstwie, nota bene oferującym dla
niego zatrudnienie. Ale Wacek nie myślał parać się pracą fizyczną, zresztą,
jakąkolwiek pracą. Miał on swojego menażera, czy jak tam kto woli
impresaria, który organizował występy artystyczne polegające na
demonstrowaniu przez Wacka jego organów płciowych, za co obaj inkasowali
ogromne sumy pieniężne. Jednak on żył bardzo skromnie. I choć zarobki
pozwalały mu na wiele, nie wykorzystywał ich niemal w ogóle. Tyle co zjeść i
raz za czas wypić z kolegami jakieś piwo. Pozostałe, ogromne sumy pieniędzy
gromadził w jednym tylko celu. Pragnął zmienić płeć.
Niby to zadowolony z życia, w towarzystwie wesoły, dowcipny, w samotności
ciężko przeżywał swoje nieszczęście Z początku chciał zdecydować się na
operację zmniejszenia genitaliów do normalnych, przeciętnych rozmiarów, ale
gdy okazało się to niewykonalnym, zbyt ryzykonym, bo - tak stwierdzili
lekaże, pozostała jedna możliwość - pozbyć sie męskości całkiem.
Fundusze zgromadzone dzięki kilkuletnim występom na scenie pozwoliły
sfinalizować i sfinansować podróż za granicę i serię zabiegów oraz leczenie
hormonalne, które spowodowały, że nasz bohater mógł na drzwiach swego
mieszkania przybić tabliczkę: Wacława Pakośnik. Diametralnie zmieniło się
życie, dla przyjaciół zawsze Wacka.
Pani Pakośnik była kobietą nienajwspanialszej urody, nienajzgrabniejszą, ale
terapia hormonalna sprawiła, że mogła się podobać mężczyznom. Nielicznym,
ale zawsze to już coś.
Po pewnym czasie i psychika byłego Wacka została zastąpiona psychiką
kobiety. Pani Wacia ustatkowała się, wybornie prowadziła gospodarstwo
domowe: szyła, prała, gotowała...
W jednej tylko kwestii pojawił się problem: z reguły można było widzieć ją,
mającą rozbity, podrapany, okaleczony nos. Ale właściwie ... nie było to
niczym zaskakującym. Nic w końcu nie dzieje się bez powodu. Otóż Wacława
często upadała na wznak, przydeptując sobie wargi sromowe ..
Pozdrawiam
Alex







Tommy di Simone

Posted: 11 Gru 2009 23:14:22



jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu

Zwis męski?
Konserwator powierzchni płaskich?




Dominik & Monika

Posted: 12 Gru 2009 08:15:15




Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

Zwis trójpłomienny (żyrandol).
Płaszczyzna robocza z szufladkami (biurko).
Upiór dzienny (dzienna ilość prania)
Podgardle dziecięce (śliniaczek).

I na wzór (współczesne)
Ręczny manipulator stołokulotoczny (mysz).
Migawka pozycjowskaźna (kursor).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowomowa

tax:

- Karolu, po tym, co zaszło między nami ostatniej nocy, chyba powinniśmy
jakoś zacieśnić nasze stosunki...
- W porządku. Przybij piątkę!





Piotr Bochaczyk

Posted: 12 Gru 2009 08:18:16




jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

z komputerowych:
ręczny przesuwacz stołokulotoczny
giętki płaskokrąg informacjonośny
ręczny wpływacz na położenie celu

moja własna impresja:
impulsownik kinetyczny z naprowadzaniem drążkowym



Cyb

Posted: 12 Gru 2009 10:34:10



On Sat, 12 Dec 2009 09:18:16 +0100, Piotr Bochaczyk


jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

z komputerowych:
ręczny przesuwacz stołokulotoczny
giętki płaskokrąg informacjonośny
ręczny wpływacz na położenie celu

międzymordzie (interface)
karmienie odtylne (feedback)

pozdarwam,
Cyb




janusz@fajny.adres.to

Posted: 12 Gru 2009 13:15:56



pamięta jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego
użytku, wymyślane swego czasu

Zwis męski?
Konserwator powierzchni płaskich?

"Towar macany należy do macanta."

j..




...:::WISKOLER:::...

Posted: 12 Gru 2009 14:04:45



Na grupie *pl.listserv.chomor-l*, dnia 12 grudzień (sobota),
znalazłem donos TW *Cyb*,
o treści cytowanej poniżej:

z komputerowych:
ręczny przesuwacz stołokulotoczny
giętki płaskokrąg informacjonośny
ręczny wpływacz na położenie celu

międzymordzie (interface)
karmienie odtylne (feedback)

Wskazywacz wychyłowy (joystick)



...:::WISKOLER:::...

Posted: 12 Gru 2009 14:07:45



Na grupie *pl.listserv.chomor-l*, dnia 12 grudzień (sobota),
znalazłem donos TW *Tommy di Simone*,
o treści cytowanej poniżej:

Zwis męski?

Trójką męski (slipy),
Wsuwki luźne męskie (pisownia oryginalna, kapcie męskie)




bofh@nano.pl

Posted: 12 Gru 2009 14:43:17



Na grupie *pl.listserv.chomor-l*, dnia 12 grudzień (sobota),
znalazłem donos TW *Tommy di Simone*,
o treści cytowanej poniżej:

Zwis męski?

Trójką męski (slipy),
Wsuwki luźne męskie (pisownia oryginalna, kapcie męskie)


Na liście zawodów był "dzwonkacz jaj"

wer




Alex

Posted: 13 Gru 2009 09:18:48



Dziękuję, o to chodziło. Bardzo się przydadzą. Jeżeli jeszcze się coś komuś
przypomni, będę zobowiązany.

Tax

Hobby

Odprowadzałem wiele dziewcząt. Czasem późnym wieczorem, czy to do domu, czy
do internatu. Jedną to nawet na dworzec kolejowy, a jeszcze inną do
autobusu. W pewnym okresie mojego życia zdarzało mi się odprowadzać składki
członków organizacji młodzieżowej, do której należałem, na rachunek tejże
organizacji, pod nieobecność skarbnika. Później, przez jakiś czas,
odprowadzałem część zarobków moich pracowników na fundusz emerytalno -
rentowy. Kiedy sąsiad zalał mi mieszkanie, brodziłem w wodzie po kostki,
dopóki nie odprowadziłem jej wężem gumowym na zewnątrz, czyli na podwórko.
Kiedy indziej, takim samym wężem, tyle że krótszym odprowadzałem wino z
baniaka, w którym ono fermentowało, do drugiego baniaka. Kiedy się ożeniłem,
urodził mi się dzidziuś, który podrósł, i trzeba było go odprowadzać do
przedszkola.
Każdy człowiek w swym życiu coś ciągle odprowadza: częściej, rzadziej,
przez krótsze okresy, przez dłuższe. Ja, przyznaję, lubiłem zawsze coś
odprowadzać. Ale wszystko ma swój koniec. I odprowadzanie dziewcząt, i
pieniędzy, i tym bardziej wody z zalanego mieszkania; przecież nie co dzień
sąsiadowi pęka wanna.
Ale tak sobie myślę, że chociaż jestem stary i niedołężny, to
moje głupie hobby znajdzie zaspokojenie aż do końca moich dni.
Ta moja słodka tajemnica towarzyszyła mi przez całe życie.
Myślę, że mogę ją już zdradzić.
Otóż póki nie umrę, nikt nie odbierze mi tej ekstatycznej przyjemności
odprowadzania napletka podczas siusiania.







Misiek

Posted: 14 Gru 2009 08:25:09




jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

Perlator z wleką (sami domyslcie sie o co tu chodzilo hehehe)





Krzysiek Niemkiewicz

Posted: 14 Gru 2009 09:35:58



jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

Na metce kapci widniał napis: Cichostępy otaśmowane.
Gdzieś w aptece jakaś maść, czy wkładki na "palucha koślawego"

tax:
Jasiu, musisz jak najszybciej pokazać archeologom gdzie znalazłeś te stare
monety.
- Dziś odpada, w poniedziałki muzeum nieczynne.





bakulik at work

Posted: 14 Gru 2009 10:56:26



Świat już nigdy nie będzie taki sam, odkąd Krzysiek Niemkiewicz

Gdzieś w aptece jakaś maść, czy wkładki na "palucha koślawego"

To jest akurat określenie medyczne:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paluch_ko%C5%9Blawy

TAX

- Jak się Pan nazywa?
- Sraczka.
- O, to rzadkie nazwisko, rzadkie...




VSS

Posted: 14 Gru 2009 21:48:28



moja własna impresja:
impulsownik kinetyczny z naprowadzaniem drążkowym

raczej: impulsownik kinetyczny z naprowadzaczem trzonkowym

bo gdzie w młotku drążek ??





Piotr Bochaczyk

Posted: 14 Gru 2009 22:41:01




moja własna impresja:
impulsownik kinetyczny z naprowadzaniem drążkowym

raczej: impulsownik kinetyczny z naprowadzaczem trzonkowym

bo gdzie w młotku drążek ??

Drążek jest bardziej profi.
Drążek kierowniczy, drążek sterowy.
A trzonek? Trzonek to jest jakieś słowo co ze zgniłego zachodu przyszło.
Ze stonką pewnie amerykańce zrzucili. Bo oni tam tymi trzonkami murzynów
biją.

No sam powiedz... jak to będzie wyglądało?

- Z czego się składa syberyjska toaleta?
- Z dwóch trzonków, na jednym wiesza się waciak, a drugim odpędza się
niedźwiedzie.



Zbigniew Niedzwiedz

Posted: 15 Gru 2009 09:09:39



On Mon, 14 Dec 2009 23:41:01 +0100, Piotr Bochaczyk

- Z czego się składa syberyjska toaleta?
- Z dwóch trzonków, na jednym wiesza się waciak, a drugim odpędza się
niedźwiedzie.

A gdzie trzeci do utrącania klocka?

Podatki:
http://demotivators.ru/posters/709372/hit-prodazh.htm
Hit sprzedaży: Lustro z wbudowanym Photoshopem!

Posłuchałem w końcu dobrej rady, jaką znalazłem w pewnym czasopismie i
nareszcie odnalazłem spokój duszy... Było tam napisane: "Sposób, jak
osiagnać spokój wewnętrzny polega na tym, że trzeba skończyć wszystko
to, co się rozpoczęło". W domu rozejrzałem się dookoła siebie i
zastanowiłem, co rozpoczałem i w połowie przerwałem... Zanim wyszedłem
do pracy, dopiłem butelkę czerwonego wina, potem skończyłem rum,
Martini, wódkę brzoskwiniowa i pudełko czekoladek. Nawet sobie nie
wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję...



Andrzej

Posted: 17 Gru 2009 19:26:39




Wskazywacz wychyłowy (joystick)

to był "manipulator drażkowy"




MSZ

Posted: 18 Gru 2009 01:26:42



Wskazywacz wychyłowy (joystick)

to był "manipulator drażkowy"


A pamiętacie taki drewniany, robiony przez firmę "Suguz" czy podobnie?
Wyglądał jak noga od krzesła (ale działał).

tax
Na lotnisku przez megafony słychać miły damski głos:
- Pasażerowie odlatujący do Bagdadu... proszę sobie to jeszcze raz
przemyśleć...




Kell a

Posted: 24 Gru 2009 09:09:11




ręczny przesuwacz stołokulotoczny


Ja znalem inne okreslenie myszki:
kulotoczne urzadzenie pozycjonujace

tax
Dwie blondynki oglądają TV.
Jedna mówi: OOO, Aaaa, Patrz...to Benedykt 16
Na to druga: A Kubica który?




JaMyszka

Posted: 1 Sty 2010 00:22:02



jakieś ciekawe nazwy przedmiotów, towarów, sprzętu domowego użytku,
wymyślane swego czasu - około lat siedemdziesiatych - przez nadgorliwych
urzędników, producentów, itp? Tak zwane dziwolągi czy nowotwory językowe.
Chodzi mi o coś w rodzaju słynnego zwisu męskiego dekoracyjnego, posuwów
męskich, wsuwek nożnych, itp.

Niedawno TvP w którymś odcinku "Historia PRL" (czy jakoś tak)
przypomniała to zjawisko. I, jako przyczynę, podano chęć ominięcia
listy artykułów o cenach stałych. IMHO zbyt duże uproszczenie. Bo,
owszem, na artykuły spożywcze były ceny regulowane (na alkohol
również), ale nie na ceny przemysłowe. Tu obowiązywał sztywny narzut
marży. Dlatego zakłady były zainteresowane tym, by koszt wytworzenia
produktu był jak najwyższy - bo wtedy marża była większa. Dlatego nie
widzę tego uzasadnienia w zmianie "szlafroka" na "podomkę", czy
"krawata" na "zwis męski". Ot, czasy były takie, że może i w ten
sposób pokazywano swoją "lojalność", bo jakiś ćwierćinteligent
partyjny wymyślił "polską" nazwę (choć cała Polska się z tego śmiała
po kątach). Zresztą, widać to po tu podanych przykładach
współczesnych, że "twórczość" w narodzie dalej trwa.
Przy okazji mogę się z Wami podzielić metodą naliczania utargu przez
US (już czasy przemian, ale początek):
marża 7,5% (alkohol)
marża 15 % (ciastka)
marża 25% (napoje)
Średnia marża 15,83 % i o tyle powinny być większe przychody od
kosztów zakupu.
(Nie pamiętam dokładnie wartości cyfrowych tych marż, ale sam sposób
naliczania średniej marży i dochodu pamiętam - no, było to dla mnie
nowe prawo matematyczne.)

Płacę podatek w postaci opowiadanka własnego autorstwa

Próbowałam znaleźć w archiwum to opowiadanie na "p" (Twoje?). Tak ku
pamięci, bo niezłe jest.

Tax (Ctrl + c/v)
Przy stoliku w niedużej knajpie dwóch panów spożywa obiad. Jeden z
nich odzywa się:
- Zmuszony jestem stołować się tutaj, bo żona nie chce nic gotować.
- Ale z pana szczęściarz! Ja tu jadam, ponieważ moja żona uparła się,
że będzie gotować.
#
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej.
Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo
znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
#
Na egzaminie, po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę!
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka.
#
Facet pyta strażaka:
- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego
pożaru.
- Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja
chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół.
#
Lekarz pyta żołnierza:
- Miał pan anginę?
- A kto by spamiętał wszystkie swoje dziewczyny...

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Telefon - urządzenie pozwalające na dwustronne przesyłanie głosu na odległość pomiędzy dwoma lub większą liczbą aparatów.
Głównymi częściami aparatu telefonicznego są: mikrofon przetwarzający dźwięki na sygnały elektryczne, słuchawka (lub głośnik) przetwarzająca sygnały elektryczne na dźwięki (mikrofon i słuchawka tworzą zwykle zespół o wspólnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie także słuchawką), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzająca impulsy wybiórcze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywołujący abonenta (dzwonek).
Ta definicja telefonu jaką znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiałby by być mocno zmieniona by choć w części oddawać to czym telefon w ostatnich latach się stał...

Czas ładowania strony (sek.): 0.546
miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności
forumt Emigracja części opel giełdy meteorologia jazz andreks 280

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 78 [6 Lut 2010 01:26:24]
Odwiedzający - 78 / + - 0