cd-radio, elektronika
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Moto Giełda ++ Tanie materace

Forum: / Dowcipy / Autentyk
Autor Wiadomość
Ka5ka_

Posted: 28 Maj 2006 23:44:41



Znajomy pojechał na lotnisko, a że miał do niego kilkaset kilometrów,
więc po drodze zgłodniał i gdy tylko dojechał na miejsce, udał się w
poszukiwaniu jakiegoś bufetu.
Zamówił sobie zupę, postawił na stoliku, ale niestety musiał wyjść. Gdy
wrócił, zobaczył jakiegoś Koreańczyka jedzącego zupę.
Zdenerwował się nieco, podszedł do gościa, zaczął mu klarować, aby ten
oddał mu jego zupę.
Koreańczyk nie bardzo wiedział w pierwszym momencie o co chodzi, patrzył
na próbującego mu zabrać posiłek człowieka. W końcu go widocznie
olśniło, bo stwierdził:
- A!... Kjyzys! Kjyzys... - oddał zupę i odszedł.
.
.
.
W tym momencie znajomy zobaczył, że jego zupa stygnie sobie bezpiecznie
stolik dalej...




Adam Pietrasiewicz

Posted: 29 Maj 2006 06:46:19





W poniedziałek 29-maja-2006 o godzinie 01:44:41 Ka5ka napisał/a


Znajomy pojechał na lotnisko, a że miał do niego kilkaset kilometrów,
więc po drodze zgłodniał i gdy tylko dojechał na miejsce, udał się w
poszukiwaniu jakiegoś bufetu.
Zamówił sobie zupę, postawił na stoliku, ale niestety musiał wyjść. Gdy
wrócił, zobaczył jakiegoś Koreańczyka jedzącego zupę.

Fajne.

To jest legenda miejska, która powstała około roku 1978 w Hiszpanii i
od tego czasu obiegła świat wielokrotnie. Jest to jeden z klasyków
legend miejskich, przedstawiany już jako przykład na Uniwersytetach.
Dawno jej nie słyszałem - ostatni raz opowiadano mi to jakieś 10 lat
temu, pierwszy raz natomiast opowiadała mi to kumpela około roku
1985...

Na www.biuletynsceptyczny.z.pl jest rozdział o legendach miejskich, ta
legenda (w nieco innej formie) też się tam znajduje.

Tax:

Skawiński był prawdziwym Polakiem, gdyż wszystko było mu obojętne.







Ka5ka_

Posted: 29 Maj 2006 07:25:23



Zamówił sobie zupę, postawił na stoliku, ale niestety musiał wyjść. Gdy
wrócił, zobaczył jakiegoś Koreańczyka jedzącego zupę.
[...]

To jest legenda miejska, która powstała około roku 1978 w Hiszpanii i

od tego czasu obiegła świat wielokrotnie. Jest to jeden z klasyków
legend miejskich, przedstawiany już jako przykład na Uniwersytetach.
Dawno jej nie słyszałem - ostatni raz opowiadano mi to jakieś 10 lat
temu, pierwszy raz natomiast opowiadała mi to kumpela około roku
1985...


Hehe, opowiadał to "z pierwszej ręki" taki kolega ojca, którego w życiu
bym o legendy miejskie nie podejrzewała - szczególnie, że to było akurat
po tym, jak pojechał na lotnisko po kogoś z rodziny :) Może wtedy
usłyszał ;)

Na www.biuletynsceptyczny.z.pl jest rozdział o legendach miejskich, ta
legenda (w nieco innej formie) też się tam znajduje.

O ja, ale kijowa nawigacja i 404 ;)

Pozdrawiam
Kaśka




Adam Pietrasiewicz

Posted: 29 Maj 2006 07:32:53





W poniedziałek 29-maja-2006 o godzinie 09:25:23 Ka5ka napisał/a


Na www.biuletynsceptyczny.z.pl jest rozdział o legendach miejskich, ta
legenda (w nieco innej formie) też się tam znajduje.

O ja, ale kijowa nawigacja i 404 ;)


Kijowa nawigacja to prawda - tam jest tak wiele materiałów, a mnie się
nie chce tego przerobić, nie mam czasu. Ale gdzie jest 404?


Tax:

W związku z posądzeniem mnie przez oskarżonego o utrzymywanie
intymnych kontaktów z jego żoną, składam, wyłącznie do wiedzy Sądu,
oświadczenie w sferze czysto biologicznej, dotyczącej mojego zdrowia.
Otóż jest to akt złośliwości ze strony oskarżonego, gdyż w spuściźnie
genetycznej po moich przodkach otrzymałem przerost gruczołu krokowego
(t.j.prostata) - chorobę powodującą niemoc płciową, co dotknęło
również i mnie przed ponad dwoma laty.







Ka5ka_

Posted: 29 Maj 2006 07:38:05



Na www.biuletynsceptyczny.z.pl jest rozdział o legendach miejskich, ta
legenda (w nieco innej formie) też się tam znajduje.

W każdym razie dzięki wielkie za linka :)
Kiedyś szukałam tych legend, ale jakoś się zdarzało, że po polsku się
nie ładowały, a po angielsku nie chciało mi się czytać :)
Później jak zwykle zapomniałam...




Ka5ka_

Posted: 29 Maj 2006 08:25:37



Hm.. No to inna historia:

Siedzieliśmy sobie kiedyś w kuchni z kolegą i jego siostrami i
opowiadaliśmy różne historyjki. Ja zaczęłam, jak to jeden znajomy kupił
sobie mikrofalówkę i przeczytał w instrukcji, że nie można w niej
przyrządzać jaj w skorupkach. Facet ponoć nie wymyślił, co może się stać
podczas próby ugotowania jajka na twardo w kuchence mikrofalowej, więc
spróbował: włożył całe jajko, zamknął drzwiczki i uruchomił kuchenkę...
Nagle ŁUP! Jajko eksplodowało i nowa kuchenka była do czyszczenia.

Siedzimy tak i się śmiejemy i nagle słychać ŁUP!... Wszyscy zdziwieni.
ŁUP! Dźwięk dobiegał z okolic kaflowej kuchni.
Okazało się, że matka towarzystwa, z którym rozmawiałam poszła grać na
komputerze i zostawiła na kuchni garnek z gotującymi się jajkami, woda
się wygotowała, jajka się nagrzały... i zaczęły wybuchać.




Adam Pietrasiewicz

Posted: 30 Maj 2006 07:53:00





We wtorek 30-maja-2006 o godzinie 01:27:13 EUBLE napisał/a

tez oczywiście "autentyk" ;)
I oczywiscie "sam to widziałem" ;)
W autobusie babcia próbuje wykużyc jakiegos studenciaka z siedzenia namolnie
pukając laską w podłoge. Studenciak ze spokojem przyglada sie baci i mowi.
- Jak by sobie babcia założyła gumke na ta laske to by tak głośno nie
stukała.
Na to babacia
- Jak by twój ojciec założył sobie gumke na laske to ja bym teraz siedziała.

Takie coś, to jest legenda miejska, która jeszcze nią nie została tak
do końca.

Taką inną, w podobnym stylu, jest historia chłopaczka, który wsiadł do
tramwaju z tatusiem. I odbywa się taka konwersacja na pełen regulator
tak, że wszyscy słyszą:

- Krzysiu, nie liż szyby! ...
..
- Krzysiu, nie liż szyby!
..
- Krzysiu, nie liż szyby, bo powiem mamie!
- Jak powiesz mamie, że liżę szybę, to ja powiem mamie, że ty sikasz
do umywalki!

Historię tę słyszałem jak byłem jeszcze brzdącem, na początku
podstawówki, w latach 60 XX wieku. Opowiadana była oczywiście jako
"fakt autentyczny" "dopiero co zasłyszany przez kolegę znajomego".

Historię tę usłyszałem 30 lat później daleko poza Polską, opowiadaną
również jako "dopiero co zasłyszaną przez znajomą koleżanki"....

Tax:


Matka opiniowanego pracuje w przedsiębiorstwie państwowym, ojciec jest
alkoholikiem. Innych danych o nagannej postawie w drodze wywiadu nie
dokonałem.




hyron

Posted: 31 Maj 2006 12:41:23



To i ja napiszę,
30-sto letni VW Garbus - 10000 PLN
Założenie gipsu 50 PLN
Zdjęcie gipsu 30 PLN
Kule 50 PLN
Bilet na kolejkę 1,10 PLN
Opadająca szczęka babci która półgodziny znacząco komentowała to, że śmiesz
siedzieć, na widok tego że wyciągasz kule spod ławki - BEZCENNE

I to jest autentyk jak najbardziej
Tax incl?
Pozdrawiam
Hyron






johanisko

Posted: 25 Sier 2007 09:30:48



pewnego pieknego dnia poszedlem kupic 3 parowki do miesnego, cena po
zwazeniu (w papierku) 1.01 zl.
dalem monete 2 zl bo taka tylko wzialem. bardzo niemila pani pokrecila nosem
i zaczela grzebac. po jakims czasie uslyszalem:
bez dwoch groszy moze byc?


tax:
nie ku*wa, nie moze! :-)






jaQbek

Posted: 25 Sier 2007 21:48:47




pewnego pieknego dnia poszedlem kupic 3 parowki do miesnego, cena po zwazeniu
(w papierku) 1.01 zl.
dalem monete 2 zl bo taka tylko wzialem. bardzo niemila pani pokrecila nosem i
zaczela grzebac. po jakims czasie uslyszalem:
bez dwoch groszy moze byc?


tax:
nie ku*wa, nie moze! :-)
A co, chcialeś zapłacić 1.00, zamiast 1.01 ?






QkamCoSieDzieje

Posted: 26 Sier 2007 08:27:49




A co, chcialeś zapłacić 1.00, zamiast 1.01 ?

A co, mial zaplacic 1,03 zamiast 1,01?
Inna sprawa, ze za papierek tez musial placic :)

no i jeszcze jedno: DAWAJ KURWA TAXA!!

śmax:
Przychodzi facet do spowiedzi. Ksiądz po wysłuchaniu grzechów mówi:
- Oj, zgrzeszyłeś synu, zgrzeszyłeś synu.
- Jeszcze raz powiesz do mnie synu, a cię z tym kioskiem na dwór wypierdolę!




Waldemar

Posted: 26 Sier 2007 12:13:16



QkamCoSieDzieje schrieb:
A co, chcialeś zapłacić 1.00, zamiast 1.01 ?

A co, mial zaplacic 1,03 zamiast 1,01?
Inna sprawa, ze za papierek tez musial placic :)

właśnie, że nie musiał. Można złożyć skargę do urzędu miar i wag, czy
jak się ta instytucja nazywa. Pani popełniła wykroczenie oszukując go na
wadze.

Waldek

tax zeszytowy:
"Polska w czasie rozbiorów została podzielona na trzy nierówne połowy."




JoAsienka

Posted: 26 Sier 2007 16:07:49




bzdreg schrieb:


Mój cytat pochodzi z Przekrojowego "Humoru zeszytów szkolnych",
twój z
Borharda.

Twoj moze jest stamtad, ale jego na pewno z K.O.Borchardta :)

taksiu :)
w sadzie :
- czy swiadek dawal powodowi narkotyki ?
- nie, nie dawalem.
- A pana zona ?
- ale dalej mowimy o narkotykach ?




Waldemar Krzok

Posted: 27 Sier 2007 07:35:29



JoAsienka schrieb:

bzdreg schrieb:

Mój cytat pochodzi z Przekrojowego "Humoru zeszytów szkolnych",
twój z
Borharda.

Twoj moze jest stamtad, ale jego na pewno z K.O.Borchardta :)

no wiem, ale jest jednak trochę inny. Te trzy (2-n) nierówne połowy są
zresztą często u dzieciaków spotykane.

Waldek

tax (z Borchardta)
- jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- lodreipeina




PawelC

Posted: 27 Sier 2007 09:16:02



JoAsienka schrieb:

bzdreg schrieb:

Mój cytat pochodzi z Przekrojowego "Humoru zeszytów szkolnych", twój z
Borharda.

Twoj moze jest stamtad, ale jego na pewno z K.O.Borchardta :)

no wiem, ale jest jednak trochę inny. Te trzy (2-n) nierówne połowy są
zresztą często u dzieciaków spotykane.

Waldek

tax (z Borchardta)
- jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- lodreipeina

A mnie najbardziej rozwalil, jeden cytat z Szamana Morskiego, uwazam, ze
bezwzglednie powinni to dawac jako przyklad na wykladach z prawa
cywilnego i gospodarczego :)

"Statek SS ?Polonia? zdan kapitanem Eustazym Borkowskim kapitanu Mamertu
Stankiewiczu w stanie takim, w jakim jest".
Gdynia, data i dwa podpisy.




wer

Posted: 28 Sier 2007 07:43:00



JoAsienka schrieb:

bzdreg schrieb:

Mój cytat pochodzi z Przekrojowego "Humoru zeszytów szkolnych", twój z
Borharda.

Twoj moze jest stamtad, ale jego na pewno z K.O.Borchardta :)

no wiem, ale jest jednak trochę inny. Te trzy (2-n) nierówne połowy są
zresztą często u dzieciaków spotykane.

Waldek

tax (z Borchardta)
- jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- lodreipeina

A mnie najbardziej rozwalil, jeden cytat z Szamana Morskiego, uwazam, ze
bezwzglednie powinni to dawac jako przyklad na wykladach z prawa
cywilnego i gospodarczego :)

"Statek SS ?Polonia? zdan kapitanem Eustazym Borkowskim kapitanu Mamertu
Stankiewiczu w stanie takim, w jakim jest".
Gdynia, data i dwa podpisy.

Tego nie było opisanego ani w Szamanie, ani w Znaczy:

Tego samego dnia wypływal Piłsudski z Gdyni, a z Nowego Jorku Batory (a
może odwrotnie). W każdym razie drogą radiową załogi umówiły się na
spotkanie na środku oceanu. Statki dotarły na miejsce o odpowiednim
czasie. Grały orkiestry, strzeliły korki od szampanów, statki trzy
krotnie się okrążyły. Dyrektor GAL (Gdynia Ameryka Linie Żeglugowe)
stwierdził, że to była piękna ceremonia, ale zakazał jej na przyszłość.
Ponieważ Piłsudski zawrócił do Gdyni, a Batory do Nowego Jorku.

wer




Karol

Posted: 29 Sier 2007 11:22:41




Jak podaje na swojej stronie "Rzeczpospolita," Sąd Najwyższy stwierdził, że
strony internetowe powinny być rejestrowane jako odpowiednio: dzienniki,
czasopisma lub książki. Za niezarejestrowanie strony grozi nawet kara
pozbawienia wolności.
a taka rejestracja to jedynie 40 zeta...

tu więcej
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/strony_www_trzeba_bedzie_rejestrowac_40569.html

nawet spojrzałem w kalendarz, czy aby nie 1y kwietnia dzisiaj ;-)




MarcinJM

Posted: 28 Mar 2010 23:46:43



Imprezka w knajpie. Faceci podpici najezdzaja na pewna niewiaste, stroja
zarty z niej. W chwili ciszy panienka cichym, spokojnym, niesmialym
glosem: Panowie, takie pytanie mam...
- ...????
- Jaka dlugosc ma CALKOWICIE rozwinieta prezerwatywa?
- .....??? [cisza, panika]
- no wlasnie....
:)

Pewnie gdzies to uslyszala/wyczytala, ale efekt: piorunujacy :)




$tipa

Posted: 29 Mar 2010 08:48:21



Imprezka w knajpie. Faceci podpici najezdzaja na pewna niewiaste, stroja
zarty z niej. W chwili ciszy panienka cichym, spokojnym, niesmialym
glosem: Panowie, takie pytanie mam...
- ...????
- Jaka dlugosc ma CALKOWICIE rozwinieta prezerwatywa?
- .....??? [cisza, panika]
- no wlasnie....

Jak to - jaką? Za małą!

$tipa





woohoo

Posted: 2 Wrz 2010 16:32:14



Dowcip sytuacyjny, więc słowny opis to trochę za mało, ale może ktoś
załapie.
Otóş:
ubrałem się dziś cały na biało: białe buty, białe spodnie, biały
longsleeve z mini golfem i biała wiatrówka.
I wobec tego mogłem wyglądać trochę jak jakiś sanitariusz z Tworek. ;)
W każdym razie rozsiadłem się w uczelnianym holu z dziennikiem praktyk w
celu jego uzupełnienia. A tu po chwili nadchodzi profesor z dwoma
sorkami, patrzy na mnie, po czym rzuca do babek tekstem:
- co, znowu badanie prostaty?





jacek wilczek

Posted: 3 Wrz 2010 12:08:57



Otóż:
ubrałem się dziś cały na biało: białe buty, białe spodnie, biały
longsleeve z mini golfem i biała wiatrówka.
I wobec tego mogłem wyglądać trochę jak jakiś sanitariusz z Tworek. ;)
W każdym razie rozsiadłem się w uczelnianym holu z dziennikiem praktyk w
celu jego uzupełnienia. A tu po chwili nadchodzi profesor z dwoma sorkami,
patrzy na mnie, po czym rzuca do babek tekstem:
- co, znowu badanie prostaty?


a mnie się wydaje że to tylko taki eufemizm na określenie "zaraz mi ktoś w

dupę będzie właził"


vat22% (jeszcze)
Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mówi:
-Two tee to room two two (dwie cherbaty do pokoju 22)
Na to recepcjonistka:
-Taram, taram, taram...

--
jacek






Maćko

Posted: 4 Wrz 2010 07:23:56



Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mĂłwi:
-Two tee to room two two (dwie cherbaty do pokoju 22)
Na to recepcjonistka:
-Taram, taram, taram..Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mĂłwi:
-Two tee to room two two (dwie cherbaty do pokoju 22)
Na to recepcjonistka:
-Taram, taram, taram


Eeee, ciotowata ta wersja.:P No, ale moĹźe taka jest przy opcji z dwiema
Cherbatami.

Wersja z herbatą brzmi lepiej:

Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mĂłwi:
- Two tea to room two two
Na to recepcjonistka:
- Srutu tutu, wypierdalaj chuju!

I jeszcze taxy, bo Ordnung muß sein:

Po 44 latach małżeństwa przyjrzałem się mojej żonie:
- Kochanie, 44 lata temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
spaliśmy na sofie i oglądaliśmy TV w 10-calowym, czarno białym
telewizorze, ale za to, co noc spałem z cudowną 25-letnią dziewczyną.
Teraz mam dom za 500000 dolarĂłw, samochĂłd za 45000 dolarĂłw, duĹźe
łóżko i telewizor plazmowy, ale sypiam z 65-letnią kobietą.
Wydaje mi się więc, że nie wywiązujesz się z naszej umowy ...
Na to moja Ĺźona, ktĂłra nigdy nie traci zimnej krwi:
-Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię,
że znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim
samochodem, spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym
telewizorze!

Żona do męża:
- Ty mnie juĹź nie kochasz!
- Jak cię kurwa nie kocham, jak podczas ruchania trzymam cygaro tak, żeby
ci na mordę popiół nie spadał???

Jaka jest niejadalna część warzywa?
- Respirator

Ilu obywateli liczy Austria?
Przynajmniej dwa razy więcej niż myślicie!




RomanX

Posted: 4 Wrz 2010 09:29:20



-Two tee to room two two (dwie cherbaty do pokoju 22)
przy opcji z dwiema Cherbatami.

Robi błąd w tym samym wyrazie we wszystkich użytych językach - może to

specjalnie?

Tak w ogóle, to ja znam też wersję z "Param, pam, pam" :P

Ilu obywateli liczy Austria?
Przynajmniej dwa razy więcej niż myślicie!
Mi wyszło ponad dwa razy mniej, niż myślałem :P


TAX:
Nasiadówa w Białym Domu. Kondoliza oznajmia:
... uważam, że priorytetowym zadaniem wydaje się być punkt B2.
Bush na to:
- Szlag! Czteromasztowiec...




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Telefon - urządzenie pozwalające na dwustronne przesyłanie głosu na odległość pomiędzy dwoma lub większą liczbą aparatów.
Głównymi częściami aparatu telefonicznego są: mikrofon przetwarzający dźwięki na sygnały elektryczne, słuchawka (lub głośnik) przetwarzająca sygnały elektryczne na dźwięki (mikrofon i słuchawka tworzą zwykle zespół o wspólnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie także słuchawką), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzająca impulsy wybiórcze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywołujący abonenta (dzwonek).
Ta definicja telefonu jaką znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiałby by być mocno zmieniona by choć w części oddawać to czym telefon w ostatnich latach się stał...


© 2001-2012 | Polityka Prywatności
forumt Emigracja części opel andreks 280

Online: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 627 [6 Lut 2011 21:33:18]
Odwiedzający - 627 / + - 0