| Forum: / Dowcipy / Z jakiej to bajki? |
| Autor | Wiadomość |
| tommy di simone
|
Posted: 7 Sier 2009 13:43:48 Może kto pamięta? Patrzę i patrzę i nie mogę sobie przypomnieć... http://de.fishki.net/picsw/082009/07/bonus/badguys/061.jpg tax: Przychodzi babeczka do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła ekspedientkę. - Jutro będą większe? - Nie, nie będą. Są martwe. |
| Grejon
|
Posted: 7 Sier 2009 13:50:47 Może kto pamięta? Patrzę i patrzę i nie mogę sobie przypomnieć...
http://de.fishki.net/picsw/082009/07/bonus/badguys/061.jpg "Muzzy in Gondoland". Kurs języka angielskiego dla dzieci. tax:
Niech pytający zapłaci :) Albo zresztą: Znacie to pałacyku i latarence? Pała cyk i lata ręka. |
| tommy di simone
|
Posted: 7 Sier 2009 14:27:59 "Muzzy in Gondoland". Tak! Dzięki. Już płacę: 1. - Panie Mój! Twoja twarz jest zakrwawiona, czy to od miecza? - Pyta giermek swego rycerza. - Nie to od pochwy! 2. Jedzie na koniu gościńcem Zbyszko z Bogdańca. Nagle przed sobą widzi stojącego na poboczu starca. Zbyszko podjeżdża do niego, zatrzymuje się, zaczyna mu się przyglądać i mówi: - Człowieku! Ktoś ci wyłupił oczy! Starzec nie reaguje, więc Zbyszko dalej go ogląda i mówi: -Człowieku! Ktoś ci wyrwał język! Starzec nadal nic. Zbyszko dalej mu się przygląda i mówi: -Człowieku!! Ktoś cię torturował. Jesteś cały we krwi! Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta: - Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił? Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A Zbyszko na to: -Człowieku! Nie pierdol! Pogotowie??!!?? |
| Jasio
|
Posted: 7 Sier 2009 14:45:31 "Muzzy in Gondoland". Tak! Dzięki. Już płacę: A jak się nazywał ten czarnoksiężnik, do którego Sylvia mówiła: "go away, XXX" ? tax Płynie Puchatek i Prosiaczek kajakiem. Nagle Puchatek uderzył Prosiaczka wiosłem w głowę. - Puchatku, za co?! - A bo wy świnie zawsze coś knujecie! |
| Marcin Fastyn
|
Posted: 7 Sier 2009 16:35:27 A jak się nazywał ten czarnoksiężnik, do którego Sylvia mówiła: "go away, XXX" ? Corvax tax: Właściciel przydrożnej gospody mówi do żony: - Porcja zająca dla tego starszego pana! - Może lepiej zaproponować mu cos innego? - Dlaczego? - Słyszałam jak mówił do faceta, który siedzi za nim przy stoliku, że jest myśliwym. Jeszcze pozna, że nasz zając to kot! |
| Jasio
|
Posted: 7 Sier 2009 23:25:38 A jak się nazywał ten czarnoksiężnik, do którego Sylvia mówiła: "go
away, XXX" ? Corvax Dzięki stary, od dawna mnie to męczyło. Gdyby kogoś interesowało, to ten dobry nazywał się Rupert. tax linkowy: http://kabarety.tworzymyhistorie.pl/060_halama_z_publicznoscia.php tax właściwy: Przychodzi baba do lekarza i prosi: -Panie doktorze czy mógłby mi pan dorobić jeszcze jedną dziurę? Chcielibyśmy z mężem urozmaicić sobie pożycie. Lekarz zdegustowany pomysłem puka się palcem w czoło. -Co pan, doktorze! Mąż by mi jajami oczy powybijał. |
| Grejon
|
Posted: 8 Sier 2009 17:34:24 Gdyby kogoś interesowało, to ten dobry nazywał się Rupert.
Dziwne, bo cały czas myślałem, że Bob. TAX: W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu sie zlitowal. Bierze komórkę: - Halo... Kto mówi? - Jak kto, kto mówi?! MĄŻ! - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni. |
| Jasio
|
Posted: 9 Sier 2009 07:03:25 Gdyby kogoś interesowało, to ten dobry nazywał się Rupert.
Dziwne, bo cały czas myślałem, że Bob. Racja, Bob. tax Pewnego razu czołgiści zakładali nowe gąsienice na czołg. Cały dzień pracowali w pocie czoła. Nagle nie wiadomo skąd przyleciała wróżka i zapytała: - Co robicie, chłopcy? - A, pierdolimy się z tym! - A chcecie tak naprawdę się popierdolić? - No jasne! Wróżka machnęła różdżką i od czołgu odpadła wieżyczka. |
| eMeS
|
Posted: 9 Sier 2009 08:54:27 Racja, Bob.
Ewentualnie Juan, Jean, Toni albo "???" (ci Chińczycy są bardzo mało kreatywni, jeśli chodzi o wymyślanie imion :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzzy Tax: Byłem ostatnio na pustyni kiedy wylądowało UFO. Trzech pięciocentymetrowych kosmitów podeszło do mnie. Pytam ich: - Naprawdę macie tylko pięć centymetrów? A oni patrzą na mnie zakłopotani i... - Nie, oczywiście, że nie. My jesteśmy tylko bardzo daleko. |
|
Telefon - urządzenie pozwalające na dwustronne przesyłanie głosu na odległość
pomiędzy dwoma lub większą liczbą aparatów.
Głównymi częściami aparatu telefonicznego są: mikrofon przetwarzający dźwięki na sygnały elektryczne, słuchawka (lub głośnik) przetwarzająca sygnały elektryczne na dźwięki (mikrofon i słuchawka tworzą zwykle zespół o wspólnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie także słuchawką), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzająca impulsy wybiórcze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywołujący abonenta (dzwonek). Ta definicja telefonu jaką znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiałby by być mocno zmieniona by choć w części oddawać to czym telefon w ostatnich latach się stał... Czas ładowania strony (sek.): 0.375 miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności forumt Emigracja części opel giełdy meteorologia jazz andreks 280
|