| Forum: / Dowcipy / Panie jarosławie - czas się leczyć! |
| Autor | Wiadomość |
| Marek Włodarz
|
Posted: 2 Lis 2009 22:53:49 [ Subject : Re: Panie jarosławie - czas się leczyć! ] [ Newsgroup: pl.pregierz ] ------------- Początek ------------- Powinno być dwóch: premier dzienny i premier nocny (w skrócie: "dziennik" i "nocnik"). Gdy dziennik śpi, to nocnik podejmuje decyzje (i odwrotnie). Co jeden załatwi, to drugi spieprzy (i odwrotnie). Czyli 200% polityki w polityce. Nie da rady. Po 12 godzinach musi mieć 24 wolnego. Potrzeba 3 premierów. Czyli konieczny jest triumwirat. Zresztą Pan Bóg trójcę lubi. Może to zapewniłoby powodzenia naszemu krajowi :) Cóż, kilkaset lat temu moglibyśmy liczyć na implementację "trzy w jednym", czyli jeden organizm o trzech głowach [1]. Każda głowa urzędowałaby po 8 godzin, odbierałaby wtedy telefony od Obamy itd (w tym czasie pozostałe by spały albo czytały gazetę czy grały w szachy, czy co tam lubią robić w wolnym czasie). Miałoby to następujące zalety, że: - wszystkie premierskie głowy byłyby zawsze w tzw. kupie, czyli łatwiej byłoby im się naradzać, przekazywać sobie ważne informacje na temat tego, co się stało w ich godzinach urzędowania itd. Ich polityka byłaby więc prawdopodobnie bardziej spójna. - najważniejsza zaleta: Obama miałby podany tylko jeden numer telefonu, pod ktorym zawsze zastałby czuwającego polskiego premiera. Natomiast w przypadku implementacji "3 w 3" (trzech oddzielnych premierów) musiałby mieć podane 3 numery telefonów wraz z rozpiską w jakich godzinach czasu amerykańskiego który z polskich premierów jest dostępny pod telefonem. Nie oszukujmy się: chłop niechybnie by się w tym pogubił i w efekcie i tak zadzwoniłby nie do tego premiera co trzeba, najprawdopodobniej w godzinach jego snu. A tu kulturka: dzwoni zawsze jedna i ta sama komóreczka, premier wyciąga ją z kieszonki i główka urzędująca gada z Obamą o tarczy, a pozostałe sobie śpią, albo oglądają mecz albo serfują sobie po sieci, czy co tam. - byłoby taniej niż w przypadku "3 w 3": jedna pensja, jeden ZUS, mniej ochroniarzy i limuzyn, jedna rodzina premiera itd. Mogłyby się pojawić ewentualnie tylko dwa problemy: - mogłoby to nie przejść z powodu przepisów przeciwpożarowych (no chyba, że za premierem chodziłby umyślny z gaśnicą, przeszkolony na wypadek gdy premier się zdenerwuje). - co by było gdyby jedna głowa była zwolenniczką PO, druga PIS, a trzecia dajmy na to SLD? Niestety, silna konkurencja rycerzy ręce księżniczek, próżną sławę i inne bzdury, wyparła tę linię rozwojową ze środowiska, więc nie przetestujemy takiego modelu sprawowania władzy. Trochę szkoda. Pozdrawiam -- Dorota -------------- Koniec -------------- Pozdrawiam, Marek W. |
|
Telefon - urządzenie pozwalające na dwustronne przesyłanie głosu na odległość
pomiędzy dwoma lub większą liczbą aparatów.
Głównymi częściami aparatu telefonicznego są: mikrofon przetwarzający dźwięki na sygnały elektryczne, słuchawka (lub głośnik) przetwarzająca sygnały elektryczne na dźwięki (mikrofon i słuchawka tworzą zwykle zespół o wspólnej obudowie zwanej mikrotelefonem, a potocznie także słuchawką), tarcza numerowa (lub klawiatura) wytwarzająca impulsy wybiórcze, przetwornik akustyczny lub optyczny przywołujący abonenta (dzwonek). Ta definicja telefonu jaką znajdziemy na pl.wikipedia.org/wiki/Telefon w pierwszych latach XXI wieku musiałby by być mocno zmieniona by choć w części oddawać to czym telefon w ostatnich latach się stał... Czas ładowania strony (sek.): 0.010 miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności forumt Emigracja części opel giełdy meteorologia jazz andreks 280
|